Zachód słońca w Strzeszynku...Poznań. Fotografia analogowa, wykonana przed laty.
Więcej zdjęć z Poznania na mojej stronie FOTOGRAF POZNAŃ ŚLUB
czwartek, 26 grudnia 2013
sobota, 30 marca 2013
Czymś oczywistym jest, że każda Para Młoda chce mieć piękne zdjęcia ślubne, a jeszcze lepiej, gdy są one bardzo oryginalne. Podobne pragnienie mają fotografowie ślubni. Niestety, nie znam żadnego, który potrafi na każdym ślubie wykonać zdjęcia zupełnie inne od tego, co zrobił na innych ślubach, czy też od tego co zrobili inni fotografujący śluby i wesela.
Dawno temu postanowiłem, by na każdym ślubie...właściwie na każdej sesji ślubnej w plenerze, wykonać zdjęcie oryginalne, inne od tego, co zrobiłem na wcześniejszych ślubach. Nie jest to łatwe. Wymaga przeglądania stron internetowych dobrych fotografów ślubnych. Nie chodzi tu o kopiowanie pomysłów innych, ale raczej o szukanie inspiracji. Trudno oczekiwać, że ktoś z nas zrobi w życiu coś zupełnie nowego.
Kiedy przeglądam zdjęcia ślubne na FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ , zauważam iż część kolegów fotografów robi wierne kopie tego co zrobił ktoś wcześniej. To samo miejsce...Para Młoda ustawiona tak samo...
W poszukiwaniu oryginalnych zdjęć ślubnych wchodzimy z aparatem właściwie wszędzie. Normą są sesje ślubne w centrach handlowych czy na stadionach. Niektórzy fotografowie ślubni starają się, aby temat sesji plenerowej był związany z zainteresowaniami i pasjami klientów. Widziałem piękne zdjęcia ślubne wykonane na hipodromie w Poznaniu na woli. Ale w tym przypadku Pani Młoda rzeczywiście jeździła konno.
Bez wątpienia, trudno uznać za oryginalne na sesje ślubne, takie miejsca w Poznaniu jak Park Sołacki czy Ogród Botaniczny.
Często udaje się zrobić oryginalne zdjęcie ślubne trochę przy okazji. Zaprezentowana fotografia została wykonana gdzieś pod Poznaniem, przy motelu Podróżnik. Podczas wesela wyszedłem z "młodymi" na Drogę Krajową Nr 11 i na tle przejeżdżających samochodów zrobiłem im kilka zdjęć. Tło, mam nadzieję oryginalne.
Sprawą dyskusyjną jest, czy to dobra fotografia ślubna czy nie. Rzecz w tym, że można tak dyskutować o każdym zdjęciu, nie tylko ślubnym. Tak czy inaczej, Parze Młodej się spodobało. Fotografowi też. ;)
Dawno temu postanowiłem, by na każdym ślubie...właściwie na każdej sesji ślubnej w plenerze, wykonać zdjęcie oryginalne, inne od tego, co zrobiłem na wcześniejszych ślubach. Nie jest to łatwe. Wymaga przeglądania stron internetowych dobrych fotografów ślubnych. Nie chodzi tu o kopiowanie pomysłów innych, ale raczej o szukanie inspiracji. Trudno oczekiwać, że ktoś z nas zrobi w życiu coś zupełnie nowego.
Kiedy przeglądam zdjęcia ślubne na FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ , zauważam iż część kolegów fotografów robi wierne kopie tego co zrobił ktoś wcześniej. To samo miejsce...Para Młoda ustawiona tak samo...
W poszukiwaniu oryginalnych zdjęć ślubnych wchodzimy z aparatem właściwie wszędzie. Normą są sesje ślubne w centrach handlowych czy na stadionach. Niektórzy fotografowie ślubni starają się, aby temat sesji plenerowej był związany z zainteresowaniami i pasjami klientów. Widziałem piękne zdjęcia ślubne wykonane na hipodromie w Poznaniu na woli. Ale w tym przypadku Pani Młoda rzeczywiście jeździła konno.
Bez wątpienia, trudno uznać za oryginalne na sesje ślubne, takie miejsca w Poznaniu jak Park Sołacki czy Ogród Botaniczny.
Często udaje się zrobić oryginalne zdjęcie ślubne trochę przy okazji. Zaprezentowana fotografia została wykonana gdzieś pod Poznaniem, przy motelu Podróżnik. Podczas wesela wyszedłem z "młodymi" na Drogę Krajową Nr 11 i na tle przejeżdżających samochodów zrobiłem im kilka zdjęć. Tło, mam nadzieję oryginalne.
Sprawą dyskusyjną jest, czy to dobra fotografia ślubna czy nie. Rzecz w tym, że można tak dyskutować o każdym zdjęciu, nie tylko ślubnym. Tak czy inaczej, Parze Młodej się spodobało. Fotografowi też. ;)
niedziela, 17 marca 2013
Wielkopolskie wierzby
Zaprezentowane fotografie wykonałem w okolicach miasteczka Buk oraz gdzieś między Lesznem a Poznaniem.
Pochodzą z mojej galerii FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ.
Nazwa galerii może trochę myli...zdjęcia nie tylko ze ślubów w Poznaniu, ale też...właściwie wszystko.
sobota, 16 marca 2013
,
Przygotowania do ślubu i wesela, nie da się ukryć, są bardzo czasochłonne. Chyba najtrudniejsze w tym, jest wybrać właściwego kandydata na męża czy kandydatkę na żonę. Fotografując w Poznaniu śluby i wesela, czasami mam wrażenie, że większą wagę przykłada się czasami do wyboru sali na wesele, sukni ślubnej czy fotografa ślubnego, niż samego partnera. Ale to akurat nie mój problem. Niemniej niektóre małżeństwa nie doczekają nawet pierwsze rocznicy ślubu.
Miejmy nadzieję, że w waszym przypadku tak nie będzie.
Trzeba objechać okolicę, obejrzeć sale weselne, odwiedzić i wybrać odpowiedniego kamerzystę i fotografa.
Czym kierować się przy wyborze fotografa ślubnego? Ceną? Podobno to co tanie nie może być dobre. Dobry towar (w tym przypadku usługa) nie może być tani. Wygląda na to, że nie istnieje ścisły związek między ceną a jakością. Niektórzy handlowcy mają wysokie ceny i wmówili klientom, że dobry towar musi być drogi. Nie musi! Wiedzą o tym dobrze ci, którzy pracowali w handlu czy usługach. Wiedzą to też, ludzie robiący zakupy i analizujący związek ceny z jakością. Kupujemy buty za 30 złotych, które po dwóch dniach rozlatują się i dochodzimy do wniosku, że kiepskie bo były tanie. Ale ile razy kupiłeś coś taniego i nie rozleciało się. A wczasy? Na polskim wybrzeżu jest drożej niż np we Włoszech. Czy to znaczy, że lepiej jechać do jakichś Łazów...bo drogo...to musi być lepiej niż we Włoszech. Przykłady można mnożyć, a pokazują one, że nie istnieje ścisły związek między ceną a jakością.
W Poznaniu, gdzie mieszkam i pracuję, szukając fotografa na ślub i wesele, wpiszemy pewnie do wyszukiwarki fotograf ślub poznań.
Napiszemy do niektórych maila z prośbą o cennik i zorientujemy się, że większość fotografów ślubnych w Poznaniu kasuje za swoją pracę 1500-2000 PLN. Co z tymi, którzy kasują więcej? Są lepsi. Być może tak jest i czasami warto wydać pieniądze, by mieć piękne zdjęcia ślubne. Jednak sama cena świadczy o niczym. Podobnie też p niczym nie świadczy wieloletnie doświadczenie i zdobyte nagrody w konkursach fotograficznych. Widuję czasami w witrynach punktów usługowych zdjęcia ślubne wykonane przez fotografów rzemieślników. Od niektórych mógłbym się uczyć, z kolei inni chyba nigdy nie zrobili dobrego zdjęcia ślubnego i być może już nie zrobią.
Szukając fotografa na ślub i wesele, trzeba pooglądać zdjęcia różnych fotografów i wybrać tego, którego zdjęcia do nas przemawiają. Sporo znajdziecie na fotografia ślubna poznań
I jeszcze jedna sprawa. Wybieracie fotografa a na ślub przyjeżdża inni...pracownik lub uczeń tego, na którego tak liczyliście. Warto o to zapytać wcześniej, kto będzie fotografował.
Znam w Poznaniu zakład fotograficzny, jeden z najbardziej znanych w tym mieście, w którym zdjęcia wykonują różni fotografowie. Na portfolio firmy widać zdjęcia ślubne o bardzo różnym poziomie. Część to kompletna amatorka, zdjęcia wykonane przez kogoś, kto fotografował pierwszy raz w życiu.
Szukając sali na wesele, sukni, garnituru, fotografa ślubnego, kamerzysty i nie wiadomo czego i kogo jeszcze, nie zapomnijcie, że najważniejszy jest wybór partnera małżeńskiego.
Miejmy nadzieję, że w waszym przypadku tak nie będzie.
Trzeba objechać okolicę, obejrzeć sale weselne, odwiedzić i wybrać odpowiedniego kamerzystę i fotografa.
Czym kierować się przy wyborze fotografa ślubnego? Ceną? Podobno to co tanie nie może być dobre. Dobry towar (w tym przypadku usługa) nie może być tani. Wygląda na to, że nie istnieje ścisły związek między ceną a jakością. Niektórzy handlowcy mają wysokie ceny i wmówili klientom, że dobry towar musi być drogi. Nie musi! Wiedzą o tym dobrze ci, którzy pracowali w handlu czy usługach. Wiedzą to też, ludzie robiący zakupy i analizujący związek ceny z jakością. Kupujemy buty za 30 złotych, które po dwóch dniach rozlatują się i dochodzimy do wniosku, że kiepskie bo były tanie. Ale ile razy kupiłeś coś taniego i nie rozleciało się. A wczasy? Na polskim wybrzeżu jest drożej niż np we Włoszech. Czy to znaczy, że lepiej jechać do jakichś Łazów...bo drogo...to musi być lepiej niż we Włoszech. Przykłady można mnożyć, a pokazują one, że nie istnieje ścisły związek między ceną a jakością.
W Poznaniu, gdzie mieszkam i pracuję, szukając fotografa na ślub i wesele, wpiszemy pewnie do wyszukiwarki fotograf ślub poznań.
Napiszemy do niektórych maila z prośbą o cennik i zorientujemy się, że większość fotografów ślubnych w Poznaniu kasuje za swoją pracę 1500-2000 PLN. Co z tymi, którzy kasują więcej? Są lepsi. Być może tak jest i czasami warto wydać pieniądze, by mieć piękne zdjęcia ślubne. Jednak sama cena świadczy o niczym. Podobnie też p niczym nie świadczy wieloletnie doświadczenie i zdobyte nagrody w konkursach fotograficznych. Widuję czasami w witrynach punktów usługowych zdjęcia ślubne wykonane przez fotografów rzemieślników. Od niektórych mógłbym się uczyć, z kolei inni chyba nigdy nie zrobili dobrego zdjęcia ślubnego i być może już nie zrobią.
Szukając fotografa na ślub i wesele, trzeba pooglądać zdjęcia różnych fotografów i wybrać tego, którego zdjęcia do nas przemawiają. Sporo znajdziecie na fotografia ślubna poznań
I jeszcze jedna sprawa. Wybieracie fotografa a na ślub przyjeżdża inni...pracownik lub uczeń tego, na którego tak liczyliście. Warto o to zapytać wcześniej, kto będzie fotografował.
Znam w Poznaniu zakład fotograficzny, jeden z najbardziej znanych w tym mieście, w którym zdjęcia wykonują różni fotografowie. Na portfolio firmy widać zdjęcia ślubne o bardzo różnym poziomie. Część to kompletna amatorka, zdjęcia wykonane przez kogoś, kto fotografował pierwszy raz w życiu.
Szukając sali na wesele, sukni, garnituru, fotografa ślubnego, kamerzysty i nie wiadomo czego i kogo jeszcze, nie zapomnijcie, że najważniejszy jest wybór partnera małżeńskiego.
wtorek, 5 marca 2013
w ogrodzie
w moim ogrodzie
wyrosnąć może...
każdy kwiat
mam słoneczników żółte słońca
i tulipany czerwone i róże herbaciane i...
tymi kolorami zachwycam się
każdego dnia
Ja i mój świat
wiersz Moniki Porzucek jaki zamieściła na mojej stronie FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ
...nazwa myli...zdjęcia nie tylko ślubne, nie tylko Poznań
sobota, 2 marca 2013
Inspiracje
„Intymność czytania” to tytuł serii zdjęć znanego fotografa, Andre
Kertesz. Oczywiście, to nie jest zdjęcie tego fotografa, ale moje. Kilka lat temu
koleżanka poprosiła mnie o sesję w poznańskim Parku Sołacki. Podczas
fotografowania poprosiłem ją, by usiadła na schodach jednego z
pobliskich domów z ulicy Litewskiej. Usiadła…zaczęła czytać…i
zapomniała, że jest fotografowana.
Inspiracja do robienia bardzo nieostrych, wręcz rozmazanych zdjęć to z kolei wynik oglądania prac Tomka Sikory „Lecę do Maroka”.
Inne zdjęcia ludzi czytających w miejscach publicznych…na ogół jednak ostrych na
FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ, choć tam oczywiście nie tylko zdjęcia ślubne, i nie tylko z Poznania.
Inspiracja do robienia bardzo nieostrych, wręcz rozmazanych zdjęć to z kolei wynik oglądania prac Tomka Sikory „Lecę do Maroka”.
Inne zdjęcia ludzi czytających w miejscach publicznych…na ogół jednak ostrych na
FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ, choć tam oczywiście nie tylko zdjęcia ślubne, i nie tylko z Poznania.
wtorek, 26 lutego 2013
O zasadach kompozycji
O zasadach kompozycji obrazu fotograficznego, a właściwie o pomijaniu tych zasad...
Wielu początkujących fotografów jest zaskoczonych tym, że są jakieś zasady kompozycji...jakiś złoty podział, trójpodział. Ano są takie zasady w fotografii...jak wszędzie. Mamy takie zasady w muzyce, że jak pierwszy akord jest a-mol, to następny...no właśnie nie wiem...nie byłem na tej lekcji ;)). Może C-dur?
W fotografii też są zasady. Np ta najpopularniejsza mówi, że temat zdjęcia powinien być umieszczony na 1/3 i 1/3 od określonego boku, góry lub dołu.
Przykładam poprawnej (tak mi się wydaje) kompozycji jest to zdjęcie
Wierzba sfotografowana gdzieś pod Poznaniem jest na 1/3 od lewej ale i mniej więcej na 1/3 od dołu. Warto zauważyć, że znaczący element czyli linia horyzontu też jest na 1/3.
Problem jednak w tym, że często początkujący fotograf, gdy minie zaskoczenie tym, że są w fotografii jakieś zasady, staje się niewolnikiem tych zasad. Na portalach fotograficznych można zauważyć, że część początkujących fotografów, wiedzących wszystko o fotografii, szuka zdjęć, by przyczepić się, że to kiepskie zdjęcie, bo nie ma złotego podziału.
Otóż, gdy brak nam intuicji, warto poznać zasady kompozycji, ale nie ma powodu, by być ich niewolnikiem. Warto zauważyć, że gdy pojawił się w malarstwie impresjonizm, miał wielu przeciwników...no bo łamali jakieś zasady. Dzisiaj zachwycamy się malarstwem impresjonistycznym.
Kilka lat temu, gdzieś w Poznaniu zrobiłem wiejski pejzaż...o ten
...dokładnie Poznań Strzeszyń...nie ważne ;)) Proszę zwrócić uwagę, że zasad kompozycji nie uszanowałem.
opublikowałem to zdjęcie na mojej stronie ze zdjęciami nie tylko ślubnymi FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ i kilku portalach fotograficznych. Zdjęcie wywołało gdzieniegdzie burzę. Część fotografów była zachwycona, część oburzona...no bo bez zasad...Prawdę mówiąc, nie potrafię oceniać swoich zdjęć, jest to bardzo trudne. Jednak jak wspomniałem, część oglądających była zadowolona.
Nie ma to dla mnie wielkiego znaczenia. Fotografuje głównie intuicyjnie, zasady łamię dosyć często...bo tak lubię.
Niewolnicy złotego podziału mogą się czasami zastanowić, czy w całym swoim życiu tak niewolniczo trzymają się wszelkich zasad.
A fotografować trzeba tak, aby mieć z tego zadowolenie.
Więcej zdjęć skomponowanych dobrze i źle, w tym zdjęć ślubnych z Poznania, można obejrzeć na FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ
Wielu początkujących fotografów jest zaskoczonych tym, że są jakieś zasady kompozycji...jakiś złoty podział, trójpodział. Ano są takie zasady w fotografii...jak wszędzie. Mamy takie zasady w muzyce, że jak pierwszy akord jest a-mol, to następny...no właśnie nie wiem...nie byłem na tej lekcji ;)). Może C-dur?
W fotografii też są zasady. Np ta najpopularniejsza mówi, że temat zdjęcia powinien być umieszczony na 1/3 i 1/3 od określonego boku, góry lub dołu.
Przykładam poprawnej (tak mi się wydaje) kompozycji jest to zdjęcie
Wierzba sfotografowana gdzieś pod Poznaniem jest na 1/3 od lewej ale i mniej więcej na 1/3 od dołu. Warto zauważyć, że znaczący element czyli linia horyzontu też jest na 1/3.
Problem jednak w tym, że często początkujący fotograf, gdy minie zaskoczenie tym, że są w fotografii jakieś zasady, staje się niewolnikiem tych zasad. Na portalach fotograficznych można zauważyć, że część początkujących fotografów, wiedzących wszystko o fotografii, szuka zdjęć, by przyczepić się, że to kiepskie zdjęcie, bo nie ma złotego podziału.
Otóż, gdy brak nam intuicji, warto poznać zasady kompozycji, ale nie ma powodu, by być ich niewolnikiem. Warto zauważyć, że gdy pojawił się w malarstwie impresjonizm, miał wielu przeciwników...no bo łamali jakieś zasady. Dzisiaj zachwycamy się malarstwem impresjonistycznym.
Kilka lat temu, gdzieś w Poznaniu zrobiłem wiejski pejzaż...o ten
...dokładnie Poznań Strzeszyń...nie ważne ;)) Proszę zwrócić uwagę, że zasad kompozycji nie uszanowałem.
opublikowałem to zdjęcie na mojej stronie ze zdjęciami nie tylko ślubnymi FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ i kilku portalach fotograficznych. Zdjęcie wywołało gdzieniegdzie burzę. Część fotografów była zachwycona, część oburzona...no bo bez zasad...Prawdę mówiąc, nie potrafię oceniać swoich zdjęć, jest to bardzo trudne. Jednak jak wspomniałem, część oglądających była zadowolona.
Nie ma to dla mnie wielkiego znaczenia. Fotografuje głównie intuicyjnie, zasady łamię dosyć często...bo tak lubię.
Niewolnicy złotego podziału mogą się czasami zastanowić, czy w całym swoim życiu tak niewolniczo trzymają się wszelkich zasad.
A fotografować trzeba tak, aby mieć z tego zadowolenie.
Więcej zdjęć skomponowanych dobrze i źle, w tym zdjęć ślubnych z Poznania, można obejrzeć na FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ
środa, 13 lutego 2013
inaczej
Dawno dawno temu, postanowiłem robić trochę "inne" zdjęcia. Poznałem podstawowe zasady kompozycji obrazu fotograficznego, ale szukałem a właściwie nadal szukam innych środków wyrazu. Przeglądając kiedyś pewien miesięcznik fotograficzny znalazłem bardzo nieostre zdjęcia Tomka Sikory...nieostre...właściwie kolorowe plamy. Od tamtej pory zrobiłem sporo podobnych.
Oglądając zdjęcia innych fotografów, zarówno na wystawach fotograficznych w Poznaniu jak i w prasie fotograficznej, zetknąłem się z odbiciami w wodzie.
Fotografowanie kałuż a właściwie tego, co się w nich odbija, pozwala robić "inne" zdjęcia. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Zaprezentowane zdjęcie pochodzi z mojej galerii FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ , a wykonałem je na Starym Rynku w Poznaniu.
Kałuże mogą służyć do fotografowania architektury...mam gdzieś zdjęcia poznańskiego ratusza czy kamienic na Starym Rynku...ale można je wykorzystać także do fotografowania ludzi. Na kilku ślubach sfotografowałem Pary Młode odbijające się w wodzie. Czasami te obrazy są tak realistyczne, że oglądający nie dostrzega, że to odbicie.
Na wspomnianej już mojej stronie FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ, są jak nazwa wskazuje zdjęcia ślubne z Poznania, ale przy odrobinie wysiłku można znaleźć kilkadziesiąt zdjęć odbić w wodzie, niekiedy w szkle czy w karoseriach samochodów.
Oglądając zdjęcia innych fotografów, zarówno na wystawach fotograficznych w Poznaniu jak i w prasie fotograficznej, zetknąłem się z odbiciami w wodzie.
Fotografowanie kałuż a właściwie tego, co się w nich odbija, pozwala robić "inne" zdjęcia. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Zaprezentowane zdjęcie pochodzi z mojej galerii FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ , a wykonałem je na Starym Rynku w Poznaniu.
Kałuże mogą służyć do fotografowania architektury...mam gdzieś zdjęcia poznańskiego ratusza czy kamienic na Starym Rynku...ale można je wykorzystać także do fotografowania ludzi. Na kilku ślubach sfotografowałem Pary Młode odbijające się w wodzie. Czasami te obrazy są tak realistyczne, że oglądający nie dostrzega, że to odbicie.
Na wspomnianej już mojej stronie FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ, są jak nazwa wskazuje zdjęcia ślubne z Poznania, ale przy odrobinie wysiłku można znaleźć kilkadziesiąt zdjęć odbić w wodzie, niekiedy w szkle czy w karoseriach samochodów.
poniedziałek, 11 lutego 2013
we dwoje
Pracując jako fotograf ślubny , wiele razy działałem z drugą osobą. Ma to wiele zalet. Np. zdarzyła mi się sytuacja, gdy aparat fotograficzny odmówił posłuszeństwa na chwilę przed zakładaniem obrączek. Na szczęście fotografowałem ten ślub z koleżanką, która uratowała sytuację. Aparat po chwili doszedł do siebie.
Takie sytuacje zdarzają się nie często, jednak mają miejsce. Ważniejszym powodem, by na fotografowanie ślubu i wesela wyruszyć wspólnie jest okoliczność, że każdy fotograf widzi inaczej, każdy dostrzega coś innego. Jeśli więc przyszła Para Młoda zdecyduje się na dwóch fotografów, może mieć znacznie więcej pięknych zdjęć ślubnych.
Jednak decyzja o wyborze dwóch fotografów ślubnych wiąże się z pewnym problemem. Zapłacić trzeba co nieco więcej dwom niż jednemu. Nie musi być tak w każdej sytuacji. Kilka lat temu prezentowałem swoje zdjęcia (nie ślubne) na pewnym poznańskim portalu. Inni fotografowie, wiedząc czym się zajmuję niekiedy prosili, bym ich zabrał na ślub. Mieli możliwość podszkolić się w fotografowaniu ślubów, a ponieważ była to dla nich głównie pasja, Para Młoda nie musiała dodatkowo płacić.
Ja też byłem zadowolony mając pod ręką zapasowego ;) fotografa ślubnego. Opisana wcześniej sytuacja, gdy zawiódł mnie aparat zdarzyła się właśnie wtedy, gdy towarzyszyła mi koleżanka z internetu.
Jednak wybór współpracownika warto wcześniej dokładnie przemyśleć. Czy jest to fotograf, który umie stać w Urzędzie Stanu Cywilnego obok ciebie, czy zawsze będzie ci wchodził w kadr? Przykre może być znalezienie odpowiedzi na to pytanie już na ślubie.
Choć więc raz czy dwa zawiódł mnie aparat fotograficzny, z drugim fotografem problemów nie miałem.
Przyszłe Pary Młode, szukające fotografa na np. fotograf ślub poznań mogą się przekonać, że wielu fotografów ślubnych wyrusza do pracy parami lub w nawet większym gronie. No cóż, ktoś do noszenia sprzętu też się przyda...ja niekiedy używam statywu, który niestety waży ;).
O ile dobrze układała mi się do tej pory współpraca z innymi fotografami ślubnymi, o tyle dosyć problematyczna bywa niekiedy współpraca z kamerzystami. Można odnieść wrażenie, że na ślubie i weselu najważniejszy jest kamerzysta...gdzieś po nim liczy się Para Młoda. Ale to inny temat...
Zapraszam do mojej galerii zdjęć ślubnych, głównie z Poznania FOTOGRAFIA ŚLUBNA POZNAŃ
...a opublikowane zdjęcie oczywiście nie ma nic wspólnego ze ślubami. Z Poznaniem też zupełnie nic. No, może tyle, że zrobił je mieszkaniec Poznania, spacerujący po Stolycy ;)
niedziela, 10 lutego 2013
Kolorem jesieni
kolorem jesieni malowane
kolorem słońca
ciepłem
(komentarz...wiersz...jaki Monika Porzucek zamieściła pod tym zdjęciem na mojej stronie ze zdjęciami ślubnymi i przyrodniczymi FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ )
sobota, 9 lutego 2013
Ślubne zespoły muzyczne
Więc rozpoczyna się wesele i już co nieco zmęczony fotograf ślubny wreszcie może na moment usiąść, dyskretnie wypić lampkę szampana i zjeść rosół. Raz w życiu zamiast rosołu była zupa borowikowa...Bardzo lubię ten moment wytchnienia. Niestety, po szampanie i obiedzie następuje w pracy fotografa na ogół coś strasznego. Do dzieła przystępuje zespół weselny lub dj. O zgrozo...oni chyba odbywają jakieś wspólne zloty, spotkania i ustalają co zrobić, by każde wesele było nudne, by muzyka była dokładnie ta sama i w takiej samej kolejności. Podobnie skecze...muszą być te same, do bólu oklepane.
Dal kogoś kochającego muzykę bluesową czy jazzową, wesela są katorgą...do takich należy piszący te słowa. Oczywiście, trudno sobie wyobrazić na weselu zespół jazzowo-rockowy, np SBB. Disco-polo może być dobrym wyborem, ale czy to zawsze, na każdym weselu muszą być te same utwory?!
Trochę też szkoda, że zespoły weselne na ogół grają przeboje 1:1...wierne kopie oryginałów. Wokalista podrabia Krzysztofa Krawczyka, za chwilę Krzysztofa Cugowskiego...Czy nie można zdobyć się na odrobinę własnej interpretacji? Zagrać znany utwór w innym rytmie czy tempie?
A te automatyczne perkusje, zaprogramowane na jedno kopyto...całe wesele ten sam rytm, niemalże to samo tempo...
Oczywiście, zdarzają się na weselach chlubne wyjątki...np widoczna na zdjęciu wokalistka zespołu Atut ( zdjęcie ściągnięte z mojej galerii FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ )
Zdarzają się zespoły weselne, złożone z zawodowych muzyków. Ludzie, których oglądamy...przepraszam...słuchamy w telewizji, grywają też na weselach. Podobno w weselnym zespole śpiewa były wokalista rockowego Turbo, Grzegorz Kupczyk.
Fotografowałem wesela naprawdę udane, gdzie spisali się didżeje i zespoły. Szczególnie, jeśli w zespole gra prawdziwy, żywy perkusista, potrafiący zmieniać rytm i tempo, potrafiący też wprowadzać w grze ozdobniki a nie jedynie nadający rytm.
Zarówno w radiu, telewizji jak i na weselach przyjęło się puszczanie muzyki znanej, oklepanej. Trzymamy się rekami i nogami, by nie usłyszeć nowych utworów muzycznych. Chcemy słuchać w kółko czterech piosenek Niemena, pięciu Czerwonych Gitar i jednaj Tiny Turner. W kółko to samo. Odporni jesteśmy na wszelkie nowości.
Pamiętam płytę Stana Borysa "To ziemia", na której znalazły się wyłącznie bardzo dobre utwory, każdy mógł być przebojem, ale stało się to tylko z piosenką "Spacer dziką plażą". Nadal, po około 40 latach można ją usłyszeć w radiu...pozostałych z tej płyty piosenek już nie.
I niestety, w tym samym kierunku idą zespoły weselne i didżeje.
...takie tam zwierzenia z fotografowania ślubów i wesel ;)
Ale w sumie nie jest źle.
Zapraszam na FOTOGRAFIA ŚLUBNA POZNAŃ, gdzie zobaczysz nie tylko zdjęcia ślubne...również koncertowe...głownie SBB.
piątek, 8 lutego 2013
...sesje ślubne
Angelika i Karol...moim zdaniem ciekawa sesja ślubne na poznańskiej cytadeli. Więcej zdjęć tej pary można obejrzeć w galerii FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ
Kilka zdjęć wykonałem im na drodze krajowej Nr 11 ;)
wtorek, 5 lutego 2013
jak fotografować na koncertach
Sporo już napisałem o fotografowaniu ślubów i wesel, jednak na tym świat fotografii się nie kończy. Od dzieciństwa moją pasją jest muzyka a od około 15 muzyka jazzowa, bluesowa i poważna..nazywana z braku właściwego słowa muzyką klasyczną...w sumie żadna nazwa nie jest dobra.
Podczas wizyt w filharmonii w Poznaniu siedzę cicho i słucham...każdy trzask migawki jest jak strzał z karabinu. Oczywiście są techniczne możliwości fotografowania koncertów w filharmonii. Niekiedy widuję fotografa, który swój aparat trzyma w...nazwijmy to wygłuszaczu. Można też zrobić zdjęcie wtedy, gdy orkiestra gra głośno. Pamiętam sytuację, gdy kiedyś nacisnąłem spust migawki i kilka osób odwróciło się w moją stronę. Pd tamtej pory do poznańskiej filharmonii chodzę bez aparatu fotograficznego lub ewentualnie robię zdjęcia w czasie przerwy. O np to
...zamieszczone wcześniej w mojej galerii FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ...ze zdjęciami nie tylko ślubów.
Znacznie łatwiejsze jest fotografowanie na koncertach jazzowych czy rockowych, przy czym, jeśli mówimy o jazzie, też warto pamiętać, że niekiedy muzycy grają bardzo cicho. Na ogół jednak nie musimy się obawiać, że trzask lustra lustrzanki będzie zagłuszał instrumenty.
Poważniejszą sprawą jest, jak ustawić aparat...w jakich trybach fotografować.
Otóż, podczas fotografowania ślubów i wesel korzystam na każdym etapie z lampy błyskowej. Nie każde zdjęcie ślubne jest zrobione z lampą, jedynie korzystam z niej na każdym etapie...podczas przygotowań do ślubu, na ślubie, na weselu...Inaczej jest z fotografowaniem koncertów. Na nie lampy błyskowej nawet nie zabieram. Dlaczego?
Jest parę powodów. Wyobraźcie sobie, że jesteście muzykami...podczas koncertu ktoś stoi przed wami i wali wam światłem w oczy z lampy błyskowej. Ja bym chyba przerwał koncert.
Inna sprawa, że lampa błyskowa na koncercie psuje nastrój. Pamiętam koncert grupy SBB w Blue Note Poznań. Obok mnie paru innych fotografów...może fotoreporterów...wypasione aparaty i oczywiście zdjęcia robione z lampą błyskową. Udało mi się kilka dni później obejrzeć ich zdjęcia...no cóż...kiepsko. Zdjęcia zupełnie nie oddające nastroju. W poznańskim Blue Note zawsze jest ciemno a ich zdjęcia były jasne.
Jak więc zrobić zdjęcia na koncercie. Pewnie tyle odpowiedzi ilu fotografów.
Ja ustawiam możliwie najwyższe iso i zakładam możliwie najjaśniejszy obiektyw. Często jest to mój...kupiony do fotografowania ślubów i wesel...Tamron 28-75 ze stałym światłem 2,8. Nie jest to obiektyw najwyższej klasy, jednak pozwala zrobić ostre zdjęcia w trudnych warunkach oświetleniowych.
Pierwsze z zaprezentowanych zdjęć, wykonałem obiektywem "ciemnym", na przysłonie chyba 5,6. Przedstawia gitarzystę jazzowego, Jarka Śmietanę podczas koncertu w Strzeszynku ( Poznań ).
Logiczne jest, że jeśli robimy zdjęcia koncertowe ciemnym obiektywem na, z konieczności wysokim iso, a aparat mamy amatorski, zdjęcia będą zaszumione. Jednak coś za coś.
Zapraszam do obejrzenia innych zdjęć koncertowych, które zamieściłem gdzieś na FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ. Są tam...jak już wspomniałem..nie tylko zdjęcia ze ślubów i wesel...także koncertowe foty moich ulubieńców: SBB, Jarek Śmietana, Justyna Szafran i inni.
Podobne zwyczaje można przyjąć podczas fotografowania ślubów i wesel. Napisałem, że wtedy na każdym etapie korzystam z lampy błyskowej, ale może czasami warto lampę schować, podciągnąć iso nieco wyżej i zrobić zdjęcia może zaszumione, ale z nastrojem.
sobota, 2 lutego 2013
z nostalgii
Z nostalgii dnia
obraz utkany...
zarys krajobrazu
W bieli mgły
schowany
--------
wiersz Moniki Porzucek z mojej strony Fotograf Ślub Poznań
...ze zdjęciami nie tylko ze ślubów i wesel
niedziela, 27 stycznia 2013
o fotografowaniu
Któregoś dnia, fotograficzny świat fiknął kozła.Jeszcze nie tak dawno na światowym rynku fotografii liczyły się firmy, które dzisiaj trudno znaleźć...Kodak, Agfa, Minolta...Inne nadal istniejące są mało zauważalne....
Na szczególną uwagę zasługuje rozwój fotografii cyfrowej. Początkowo fotografia cyfrowa miała wielu przeciwników, jednak obecnie trzeba zauważyć jej zdecydowanie pozytywny wpływ na rozwój sztuki fotograficznej.
Przeciwnicy fotografii cyfrowej podkreślali, że teraz każdy robi tysiące zdjęć a potem nie ma czasu ich oglądać. Zerowe koszty fotografowania aparatem cyfrowym sprawiły, że fotografowie amatorzy fotografują wszystko i wszystkich, także to, nad czym nie ma sensu się zatrzymywać.
Inni mogą zwrócić uwagę, że aparat cyfrowy robi zdjęcia gorszej jakości, niż aparat analogowy. Tylko, czy gołym okiem zdołamy dostrzec tę różnicę? Pozostaje to sprawą dyskusyjną.
Niezaprzeczalnie fotograf korzystający z aparatu analogowego, zanim naciśnie spust migawki, najpierw zastanowi się, czy warto i w konsekwencji jego zdjęcia będą bardziej przemyślane.
Fotografia cyfrowa, choć mająca przeciwników, wywarła zdecydowanie pozytywny wpływ na rozwój sztuki fotograficznej. Dzisiaj, człowiek zarabiający przeciętnie, może sobie kupić cyfrową lustrzankę i potem już za darmo pstrykać i pstrykać...przepraszam...fotografować i fotografować. Obecnie znacznie więcej ludzi niż jeszcze np. 10 lat temu fotografuję i wielu robi to rewelacyjnie. A wszystko to zasługa stosunkowo niskich cen aparatów cyfrowych i wspomnianych zerowych kosztów fotografowania.
Przed laty miałem wrażenie, na pewno mylne, że znam w Poznaniu większość dobrych fotografów. Dzisiaj dobrych fotografów jest zbyt wielu by można ich wszystkich znać.
Warto zauważyć też jaki wpływ miało pojawienie się aparatów cyfrowych na rozwój fotografii ślubnej.
Dawniej człowiek fotografujący śluby, zwany fotografem ślubnym , robił kilka, może czasami 20-30 zdjęć na ślubie i weselu i na tym jego rola się kończyła. Dzisiaj w fotografii ślubnej, standardem jest oddanie Parze Młodej płyty z kilkuset zdjęciami ślubnymi. I bądźmy szczerzy, jest to możliwe dzięki dostępności fotografii cyfrowej. Jeśli poszukamy w moim mieście fotograf ślubny poznań znajdziemy oferty bardzo dobrych fotografów ślubnych, którzy oprócz albumu, oferują na płycie reportaż z całego dnia ślubu i wesela...na ogół kilkaset zdjęć. Zdarzyło mi się kiedyś oddać Parze Młodej około 1500, oczywiście w wersji cyfrowej. Koszt takiego fotografowania to u nas w Poznaniu, na ogół około 2000 PLN. Gdyby fotograf ślubny miał tyle zdjęć zrobić aparatem cyfrowym, same koszty wyniosłyby ponad 2000 PLN (każde pstryknięcie aparatem analogowym to złotówka do tyłu). Tak więc, za całość trzeba by zapłacić około 4000 PLN.
Zapłacić 1500-2000 a 4000 to znaczna różnica. Tak więc rozwój fotografii cyfrowej odegrał pozytywny wpływ na rozwój sztuki fotograficznej, w tym też na rozwój fotografii cyfrowej.
Oczywiście...nie każde zdjęcie, w tym nie każde zdjęcie ślubne zasługuje na miano sztuki.
Niemniej, dobrze że mamy aparaty cyfrowe. Dzięki temu możemy fotografować taniej, właściwie za darmo. I dzięki temu mamy w Poznaniu...w całej Polsce mnóstwo dobrych fotografów. Można się o tym przekonać zaglądając choćby na portal fotograficzny "obiektywni".
Inne moje artykuły o fotografii, o fotografowaniu, w tym też o fotografowaniu ślubów i wesel można znaleźć, przy odrobinie cierpliwości w mojej galerii Fotograf Ślub Poznań. A nazwa strony wskazuje jedynie, że najczęściej fotografuję w Poznaniu...w razie potrzeby wszędzie.
Na szczególną uwagę zasługuje rozwój fotografii cyfrowej. Początkowo fotografia cyfrowa miała wielu przeciwników, jednak obecnie trzeba zauważyć jej zdecydowanie pozytywny wpływ na rozwój sztuki fotograficznej.
Przeciwnicy fotografii cyfrowej podkreślali, że teraz każdy robi tysiące zdjęć a potem nie ma czasu ich oglądać. Zerowe koszty fotografowania aparatem cyfrowym sprawiły, że fotografowie amatorzy fotografują wszystko i wszystkich, także to, nad czym nie ma sensu się zatrzymywać.
Inni mogą zwrócić uwagę, że aparat cyfrowy robi zdjęcia gorszej jakości, niż aparat analogowy. Tylko, czy gołym okiem zdołamy dostrzec tę różnicę? Pozostaje to sprawą dyskusyjną.
Niezaprzeczalnie fotograf korzystający z aparatu analogowego, zanim naciśnie spust migawki, najpierw zastanowi się, czy warto i w konsekwencji jego zdjęcia będą bardziej przemyślane.
Fotografia cyfrowa, choć mająca przeciwników, wywarła zdecydowanie pozytywny wpływ na rozwój sztuki fotograficznej. Dzisiaj, człowiek zarabiający przeciętnie, może sobie kupić cyfrową lustrzankę i potem już za darmo pstrykać i pstrykać...przepraszam...fotografować i fotografować. Obecnie znacznie więcej ludzi niż jeszcze np. 10 lat temu fotografuję i wielu robi to rewelacyjnie. A wszystko to zasługa stosunkowo niskich cen aparatów cyfrowych i wspomnianych zerowych kosztów fotografowania.
Przed laty miałem wrażenie, na pewno mylne, że znam w Poznaniu większość dobrych fotografów. Dzisiaj dobrych fotografów jest zbyt wielu by można ich wszystkich znać.
Warto zauważyć też jaki wpływ miało pojawienie się aparatów cyfrowych na rozwój fotografii ślubnej.
Dawniej człowiek fotografujący śluby, zwany fotografem ślubnym , robił kilka, może czasami 20-30 zdjęć na ślubie i weselu i na tym jego rola się kończyła. Dzisiaj w fotografii ślubnej, standardem jest oddanie Parze Młodej płyty z kilkuset zdjęciami ślubnymi. I bądźmy szczerzy, jest to możliwe dzięki dostępności fotografii cyfrowej. Jeśli poszukamy w moim mieście fotograf ślubny poznań znajdziemy oferty bardzo dobrych fotografów ślubnych, którzy oprócz albumu, oferują na płycie reportaż z całego dnia ślubu i wesela...na ogół kilkaset zdjęć. Zdarzyło mi się kiedyś oddać Parze Młodej około 1500, oczywiście w wersji cyfrowej. Koszt takiego fotografowania to u nas w Poznaniu, na ogół około 2000 PLN. Gdyby fotograf ślubny miał tyle zdjęć zrobić aparatem cyfrowym, same koszty wyniosłyby ponad 2000 PLN (każde pstryknięcie aparatem analogowym to złotówka do tyłu). Tak więc, za całość trzeba by zapłacić około 4000 PLN.
Zapłacić 1500-2000 a 4000 to znaczna różnica. Tak więc rozwój fotografii cyfrowej odegrał pozytywny wpływ na rozwój sztuki fotograficznej, w tym też na rozwój fotografii cyfrowej.
Oczywiście...nie każde zdjęcie, w tym nie każde zdjęcie ślubne zasługuje na miano sztuki.
Niemniej, dobrze że mamy aparaty cyfrowe. Dzięki temu możemy fotografować taniej, właściwie za darmo. I dzięki temu mamy w Poznaniu...w całej Polsce mnóstwo dobrych fotografów. Można się o tym przekonać zaglądając choćby na portal fotograficzny "obiektywni".
Inne moje artykuły o fotografii, o fotografowaniu, w tym też o fotografowaniu ślubów i wesel można znaleźć, przy odrobinie cierpliwości w mojej galerii Fotograf Ślub Poznań. A nazwa strony wskazuje jedynie, że najczęściej fotografuję w Poznaniu...w razie potrzeby wszędzie.
środa, 23 stycznia 2013
Fotograf Śluby Poznań
Jak już pisałem, podczas spotkań przyszłej Pary Młodej z fotografem ślubnym , konieczne jest ustalenie, gdzie odbędzie się sesja w plenerze. Ciekawych miejsc na sesje nie brakuje...właściwie można wszędzie, gdzie wyobraźnia fotografa pozwoli zrobić piękne zdjęcia ślubne.
Jest jeszcze coś, co koniecznie trzeba przemyśleć i omówić z fotografem. Właściwa pora na zdjęcia ślubne w plenerze.
Od około 10 lat fotografuję śluby w Poznania i na ogół sesje plenerowe robię w możliwie najgorszej na to porze. A jaka jest najlepsza? Czy sesję należy wcisnąć gdzieś w dniu ślubu...może między ślubem a weselem? Niestety, jest to dosyć popularne rozwiązanie wśród fotografów ślubnych w Poznaniu. Być może w innych miastach jest podobnie.
Więc kiedy zrobić zdjęcia ślubne w plenerze?
Podczas spotkań z "młodymi" zawsze sugeruję sesję w innym dniu, najlepiej 2-3 dni po ślubie i weselu. Dlaczego tak? Otóż w dniu ślubu Para Młoda jest zestresowana i zabiegana. Trzeba pójść do fryzjera i kosmetyczki, trzeba się ubrać. Musi odbyć się ślub, wesele...w przypadku wielu moich klientów wchodzi jeszcze jeden punkt programu-wysłuchanie wykładu biblijnego o małżeństwie w Sali Królestwa Świadków Jehowy. Tak więc cały dzień jest na ogół zajęty. Na sesję ślubną potrzebuję 3-4 godziny i na ogół prawie niemożliwe jest znalezienie tyle czasu w dniu ślubu. Tak więc mamy jeden ważny powód, by pomyśleć o zdjęciach ślubnych w plenerze w innym dniu.
Są jeszcze inne powody. Jeśli uda się wygospodarować czas na plener w dniu ślubu i wesela, problemem często będzie suknia ślubna, która w tym dniu nie może się pobrudzić. Jak zrobić piękne zdjęcia ślubne, a nie pobrudzić sukni? Jest to możliwe, ale trudne.
Tak więc mamy drugi powód, by plener zaplanować parę dni po ślubie.
I jeszcze jedna sprawa. Jeśli fotografujemy w dniu ślubu, pewnie wypadnie robić zdjęcia w samo południe. Jeśli przyjmiemy, że najwięcej ślubów odbywa się w czerwcu, gdy słońce jest ostre, trudno będzie z tym walczyć. Wbrew pozorom, ostre, południowe słońce nie pomaga w robieniu zdjęć ślubnych, czy też innych. Na ogół przeszkadza. Na twarzach pojawiają się nieprzyjemne czarne cienie i tylko doświadczony, dobry fotograf ślubny będzie umiał sobie z tym poradzić.
Jednak zamiast walczyć z ostrym słońcem, może lepiej będzie wybrać inną porę dnia. Gdy wpisuję do wyszukiwarki fotograf ślub poznań
znajduję mnóstwo pięknych zdjęć z Poznania. Jednak warto przy ich oglądaniu, zastanowić się o jakiej porze były robione. Oczywiście...część w ostrym słońcu, i doświadczony fotograf ślubny doskonale sobie poradził. Jednak zauważmy, że znaczna część została zrobiona wcześnie rano, lub późnym popołudniem. Jeśli pragniecie mieć takie piękne zdjęcia ślubne, pomyślcie o sesji ślubnej parę dni po ślubie. Nie będzie trzeba się martwić o suknie, która się pobrudzi lub wręcz podrze. Uda się wygospodarować 3-4 godziny...fotograf będzie miał czas na spokojną pracę. A łagodne ranne lub wczesnowieczorne słońce, da piękne ciepłe kolory.
I jeszcze coś...Wielu fotografów ślubnych w Poznaniu ma w swojej ofercie wieczorną sesję. Na moście Biskupa Jordana można spotkać Pary Młode z fotografami...Tego też nie da się zrobić w dniu ślubu.
Tak więc, gdy dojdzie do Waszego spotkania z fotografem ślubnym, pamiętajcie że nie jest on cudotwórcą. Zrobi piękne zdjęcia ślubne, jeśli to potrafi i jeśli pozwolicie mu stworzyć odpowiednie warunki pracy.
Pozwólcie by miał dostatecznie dużo czasu i piękne ciepłe słońce.
Może tego ostatniego mu nie zagwarantujecie.
Jest jeszcze coś, co koniecznie trzeba przemyśleć i omówić z fotografem. Właściwa pora na zdjęcia ślubne w plenerze.
Od około 10 lat fotografuję śluby w Poznania i na ogół sesje plenerowe robię w możliwie najgorszej na to porze. A jaka jest najlepsza? Czy sesję należy wcisnąć gdzieś w dniu ślubu...może między ślubem a weselem? Niestety, jest to dosyć popularne rozwiązanie wśród fotografów ślubnych w Poznaniu. Być może w innych miastach jest podobnie.
Więc kiedy zrobić zdjęcia ślubne w plenerze?
Podczas spotkań z "młodymi" zawsze sugeruję sesję w innym dniu, najlepiej 2-3 dni po ślubie i weselu. Dlaczego tak? Otóż w dniu ślubu Para Młoda jest zestresowana i zabiegana. Trzeba pójść do fryzjera i kosmetyczki, trzeba się ubrać. Musi odbyć się ślub, wesele...w przypadku wielu moich klientów wchodzi jeszcze jeden punkt programu-wysłuchanie wykładu biblijnego o małżeństwie w Sali Królestwa Świadków Jehowy. Tak więc cały dzień jest na ogół zajęty. Na sesję ślubną potrzebuję 3-4 godziny i na ogół prawie niemożliwe jest znalezienie tyle czasu w dniu ślubu. Tak więc mamy jeden ważny powód, by pomyśleć o zdjęciach ślubnych w plenerze w innym dniu.
Są jeszcze inne powody. Jeśli uda się wygospodarować czas na plener w dniu ślubu i wesela, problemem często będzie suknia ślubna, która w tym dniu nie może się pobrudzić. Jak zrobić piękne zdjęcia ślubne, a nie pobrudzić sukni? Jest to możliwe, ale trudne.
Tak więc mamy drugi powód, by plener zaplanować parę dni po ślubie.
I jeszcze jedna sprawa. Jeśli fotografujemy w dniu ślubu, pewnie wypadnie robić zdjęcia w samo południe. Jeśli przyjmiemy, że najwięcej ślubów odbywa się w czerwcu, gdy słońce jest ostre, trudno będzie z tym walczyć. Wbrew pozorom, ostre, południowe słońce nie pomaga w robieniu zdjęć ślubnych, czy też innych. Na ogół przeszkadza. Na twarzach pojawiają się nieprzyjemne czarne cienie i tylko doświadczony, dobry fotograf ślubny będzie umiał sobie z tym poradzić.
Jednak zamiast walczyć z ostrym słońcem, może lepiej będzie wybrać inną porę dnia. Gdy wpisuję do wyszukiwarki fotograf ślub poznań
znajduję mnóstwo pięknych zdjęć z Poznania. Jednak warto przy ich oglądaniu, zastanowić się o jakiej porze były robione. Oczywiście...część w ostrym słońcu, i doświadczony fotograf ślubny doskonale sobie poradził. Jednak zauważmy, że znaczna część została zrobiona wcześnie rano, lub późnym popołudniem. Jeśli pragniecie mieć takie piękne zdjęcia ślubne, pomyślcie o sesji ślubnej parę dni po ślubie. Nie będzie trzeba się martwić o suknie, która się pobrudzi lub wręcz podrze. Uda się wygospodarować 3-4 godziny...fotograf będzie miał czas na spokojną pracę. A łagodne ranne lub wczesnowieczorne słońce, da piękne ciepłe kolory.
I jeszcze coś...Wielu fotografów ślubnych w Poznaniu ma w swojej ofercie wieczorną sesję. Na moście Biskupa Jordana można spotkać Pary Młode z fotografami...Tego też nie da się zrobić w dniu ślubu.
Tak więc, gdy dojdzie do Waszego spotkania z fotografem ślubnym, pamiętajcie że nie jest on cudotwórcą. Zrobi piękne zdjęcia ślubne, jeśli to potrafi i jeśli pozwolicie mu stworzyć odpowiednie warunki pracy.
Pozwólcie by miał dostatecznie dużo czasu i piękne ciepłe słońce.
Może tego ostatniego mu nie zagwarantujecie.
sobota, 19 stycznia 2013
Fotografia...zasady
Jak zrobić dobre zdjęcie? Na czym polega tajemnica dobrej fotografii? Wielu ludzi kupuje dobry aparat fotograficzny i postanawia nauczyć się fotografowania. Niektórzy udają się na kursy fotografii lub czytają mądre książki o fotografii.
Kursy rzeczywiście mogą pomóc zostać dobrym fotografem, podobnie czytanie książek. Niestety, albo na kursach fotografii nie uczą tego co najważniejsze, albo kursanci śpią na lekcjach. Od lat prezentuję swoje zdjęcia, także ślubne na różnych portalach...niegdyś tuTej, Fotomotywy, teraz Digart...oraz na swojej stronie FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ i zauważyłem w oparciu o komentarze innych, że część fotografujących stała się niewolnikami zasad...lub raczej niewolnikami powszechnie przyjętych norm.
Na czym polega tajemnica dobrej fotografii? Jak zrobić dobre zdjęcie? Otóż...i chyba tego nie uczą na kursach...lub uczą, ale niektórzy śpią....w fotografii chodzi o to, by "ruszyła" oglądającego. Tak jak muzyka...bluesowa ma sprawić, że zaczniemy się kołysać, taneczna porwać do tańca, tak fotografia ma wywołać określone emocje u odbiorcy. Gdy słuchamy muzyki, nie oceniamy jej w kategoriach...po c-dur musi być a-mol...a jak jest inaczej to utwór oceniamy na kiepski. Interesuje nas to, czy utwór nam się spodobał, nie wnikamy na ogół w niuanse kompozycji czy aranżacji. I chyba podobnie powinniśmy podchodzić do robienia zdjęć. Fotografować tak, aby zdjęcia nam sprawiały zadowolenie, ale też tym, którzy będą je oglądać. Bezsensowne jest niewolnicze trzymanie się zasad kompozycji i innych czynników powszechnie uważanych za normy.
Jakie to czynniki? Złoty podział, trójpodział, zdjęcie musi być ostre, widoczne muszą być szczegóły w cieniach, kolory naturalne, stopy nie mogą być ucięte...No i na portalach fotograficznych mamy ludzi, zapewne absolwentów kursów fotografii, którzy przeglądają zdjęcia innych i oceniają wyłącznie na podstawie przyjętych powszechnie norm. Nie zwracają przy tym uwagi, że zasady mogą pomóc zrobić dobre zdjęcie...jednak są jeszcze inne rozwiązania. Przypomina to trochę kwestię ubioru. Ktoś kiedyś uznał, że mężczyzna w niedzielę powinien być ubrany w czarny garnitur, krawat i białą koszulę. To znaczy, że każdy ubrany inaczej jest źle ubrany? Ubieramy się tak jak nam się podoba i podobnie warto podejść do fotografowania. Róbmy zdjęcia tak, jak podpowiada nam serce.
Pokazałem wyżej dwa zdjęcia, na których przyjęte normy zostały bardzo naruszone. Zdjęcia są kompletnie nieostre, kolory nienaturalnie podkręcone...i jeszcze na dodatek na jednym z nich ludzie wychodzą z kadru (powinni wchodzić...takie są normy). Czy wolno tak fotografować? Tak mi się podoba, więc tak mi wolno ;). Nie jestem niewolnikiem zasad.
Trochę inaczej podchodzę do zasad pracując jako fotograf ślubny.
Gdy robię zdjęcia dla siebie, zasady mnie nie interesują...albo raczej...nie jestem im niewolniczo uległy. Jeśli jednak fotografuję ślub i wesele, staram się, by zdjęcia spodobały się Parze Młodej i ich rodzinom.No cóż, klient nasz pan.
W mojej galerii FOTOGRAFIA POZNAŃ jest mnóstwo zdjęć naruszających zasady...zapraszam.
I pamiętajmy...zdjęcie ma ruszyć...
Kursy rzeczywiście mogą pomóc zostać dobrym fotografem, podobnie czytanie książek. Niestety, albo na kursach fotografii nie uczą tego co najważniejsze, albo kursanci śpią na lekcjach. Od lat prezentuję swoje zdjęcia, także ślubne na różnych portalach...niegdyś tuTej, Fotomotywy, teraz Digart...oraz na swojej stronie FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ i zauważyłem w oparciu o komentarze innych, że część fotografujących stała się niewolnikami zasad...lub raczej niewolnikami powszechnie przyjętych norm.
Na czym polega tajemnica dobrej fotografii? Jak zrobić dobre zdjęcie? Otóż...i chyba tego nie uczą na kursach...lub uczą, ale niektórzy śpią....w fotografii chodzi o to, by "ruszyła" oglądającego. Tak jak muzyka...bluesowa ma sprawić, że zaczniemy się kołysać, taneczna porwać do tańca, tak fotografia ma wywołać określone emocje u odbiorcy. Gdy słuchamy muzyki, nie oceniamy jej w kategoriach...po c-dur musi być a-mol...a jak jest inaczej to utwór oceniamy na kiepski. Interesuje nas to, czy utwór nam się spodobał, nie wnikamy na ogół w niuanse kompozycji czy aranżacji. I chyba podobnie powinniśmy podchodzić do robienia zdjęć. Fotografować tak, aby zdjęcia nam sprawiały zadowolenie, ale też tym, którzy będą je oglądać. Bezsensowne jest niewolnicze trzymanie się zasad kompozycji i innych czynników powszechnie uważanych za normy.
Jakie to czynniki? Złoty podział, trójpodział, zdjęcie musi być ostre, widoczne muszą być szczegóły w cieniach, kolory naturalne, stopy nie mogą być ucięte...No i na portalach fotograficznych mamy ludzi, zapewne absolwentów kursów fotografii, którzy przeglądają zdjęcia innych i oceniają wyłącznie na podstawie przyjętych powszechnie norm. Nie zwracają przy tym uwagi, że zasady mogą pomóc zrobić dobre zdjęcie...jednak są jeszcze inne rozwiązania. Przypomina to trochę kwestię ubioru. Ktoś kiedyś uznał, że mężczyzna w niedzielę powinien być ubrany w czarny garnitur, krawat i białą koszulę. To znaczy, że każdy ubrany inaczej jest źle ubrany? Ubieramy się tak jak nam się podoba i podobnie warto podejść do fotografowania. Róbmy zdjęcia tak, jak podpowiada nam serce.
Pokazałem wyżej dwa zdjęcia, na których przyjęte normy zostały bardzo naruszone. Zdjęcia są kompletnie nieostre, kolory nienaturalnie podkręcone...i jeszcze na dodatek na jednym z nich ludzie wychodzą z kadru (powinni wchodzić...takie są normy). Czy wolno tak fotografować? Tak mi się podoba, więc tak mi wolno ;). Nie jestem niewolnikiem zasad.
Trochę inaczej podchodzę do zasad pracując jako fotograf ślubny.
Gdy robię zdjęcia dla siebie, zasady mnie nie interesują...albo raczej...nie jestem im niewolniczo uległy. Jeśli jednak fotografuję ślub i wesele, staram się, by zdjęcia spodobały się Parze Młodej i ich rodzinom.No cóż, klient nasz pan.
W mojej galerii FOTOGRAFIA POZNAŃ jest mnóstwo zdjęć naruszających zasady...zapraszam.
I pamiętajmy...zdjęcie ma ruszyć...
piątek, 18 stycznia 2013
Maki
Od lat zajmuję się w Poznaniu fotografowaniem ślubów i wesel, jednak należę do tych fotografów ślubnych, dla których fotografia jest przede wszystkim pasją. Przez szereg lat fotografowałem prawie codziennie. Oczywiście nie śluby i wesela. Nadal bardzo lubię zabrać aparat fotograficzny na spacer po Poznaniu i fotografować ludzi oraz architekturę. Dosyć często uwieczniam odbicia w wodzie, głównie w kałużach.
Zaprezentowane zdjęcie wykonałem kilka lat temu w Poznaniu, w Strzeszynku...no może raczej to już Psarskie. Zdjęcie było robione na zamówienie...ale to inny temat. Mieliśmy wówczas w Wielkopolsce wysyp maków. Rosły wszędzie...na torach kolejowych, w rowach przy drogach.
Zdjęcie pod pewnym względem jest nietypowe. Otóż zrobiłem je w ostrym, chyba południowym słońcu. Są to warunki, w jakich raczej unikam fotografowania pejzaży. Do tego lepsze światło mamy wczesnym rankiem lub w okolicach zachodu słońca.
W mojej galerii FOTOGRAFIA ŚLUB POZNAŃ są oczywiście zdjęcia ze ślubów i wesel, ale sporo też pejzaży..także z makami, zdjęć przyrody i architektury.
Zaprezentowane zdjęcie wykonałem kilka lat temu w Poznaniu, w Strzeszynku...no może raczej to już Psarskie. Zdjęcie było robione na zamówienie...ale to inny temat. Mieliśmy wówczas w Wielkopolsce wysyp maków. Rosły wszędzie...na torach kolejowych, w rowach przy drogach.
Zdjęcie pod pewnym względem jest nietypowe. Otóż zrobiłem je w ostrym, chyba południowym słońcu. Są to warunki, w jakich raczej unikam fotografowania pejzaży. Do tego lepsze światło mamy wczesnym rankiem lub w okolicach zachodu słońca.
W mojej galerii FOTOGRAFIA ŚLUB POZNAŃ są oczywiście zdjęcia ze ślubów i wesel, ale sporo też pejzaży..także z makami, zdjęć przyrody i architektury.
środa, 9 stycznia 2013
Fotografia uliczna?
Jest taki ciekawy kierunek w fotografii, który nazywa się "street photography" lub po prostu "fotografia uliczna". Czym jest? Czy chodzi o zdjęcia wykonane na ulicy?
Fotografia uliczna, to nie zdjęcia budynków czy samochodów. Fotografia uliczna to zdjęcia ludzi, niekoniecznie na ulicy, może być w każdym innym publicznym miejscu, choćby na plaży. Warunkiem jest jedna, by te zdjęcia nie były pozowane.
Od lat chętnie robię takie zdjęcia, choć problemem jest niekiedy publikowanie ich. Znaczna część moich prac wędruje do szuflady...przepraszam...pozostaje na dysku lub płycie. Na publikowanie zdjęć ludzi, gdy można ich rozpoznać i gdy są tematem zdjęcia, potrzebna jest ich zgoda. Dlatego publikuję na swojej stronie FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ tylko te, których jestem pewien, że nie sprawią komuś kłopotu.
Zdjęcie, które zaprezentowałem jest jednym z moich ulubionych. Kilka lat temu szedłem w Krakowie z Rynku Głównego na Kazimierz, gdzieś po drodze zauważyłem tą całującą się parę. Zaszedłem od tyłu, by zrobić zdjęcie...i niestety przestali się całować. Podszedłem i poprosiłem, by powtórzyli, bo chciałem zrobić zdjęcie. Pytań nie mieli.
Jak wspomniałem, jest to jedno z moich ulubionych zdjęć, ale dyskusyjną sprawą jest, czy to fotografia uliczna. Jak pisałem wcześniej, do tego gatunku zalicza się zdjęcia niepozowane, a to chyba było trochę pozowane...choć tylko trochę.
Jak zwał, tak zwał...bardzo lubię to zdjęcie.
Wykonałem je czymś dzisiaj już nieznanym, aparatem Praktica Super 1000 TL z obiektywem Pentacon 1,8/50. Obiektywy te są nadal w użyciu, często w połączeniu z lustrzankami cyfrowymi.
Fotografia uliczna wymaga pewnych szczególnych umiejętności. Otóż np. fotografując pejzaż lub jakąś roślinę, na ogół mamy czas na ustawieniu aparatu na statywie, mamy czas na zmianę obiektywu i skomponowanie obrazu. Możemy na wyświetlaczu obejrzeć efekt i zdjęcie poprawić. W fotografii ulicznej mamy ułamek sekundy na skomponowanie obrazu. O statywie lub zmianie obiektywu na ogół nie ma co marzyć.No jeszcze trzeba zrobić zdjęcie tak, aby nasz "model" tego nie widział. Jeśli zobaczy, być może zacznie pozować i wszystko zepsuje.
Na mojej stronie ZDJĘCIA ŚLUBNE POZNAŃ mam jak nazwa wskazuje, mnóstwo zdjęć ze ślubów, szczególnie z sesji plenerowych. Jednak część galerii to zdjęcia zupełnie innego rodzaju, w tym właśnie fotografie uliczne.
Lubię wyjść z aparatem na ulicę i fotografować ludzi. Szczególnie często robię to w swoim rodzinnym Poznaniu, ale i w moim drugim mieście, w Zakopanem. Sporo takich zdjęć wykonałem też w Krakowie, które to miasto wpływa na mnie w sposób, który trudno mi opisać. W Poznaniu, chodząc po ulicach z aparatem, czuję się trochę skrępowany, w Krakowie tego problemu nie mam.
Umiejętności zdobyte w fotografii ulicznej przydają się też w fotografii ślubnej. Gdy fotografujemy śluby, część czasu poświęcamy na sesję plenerową, gdzie naszych modeli trzeba ustawiać, jednak większość zdjęć na ślubach i weselach ma charakter reportażu, więc też, tak jak w fotografii ulicznej robimy zdjęcia niepozowane.
Na każdym weselu mam zwyczaj na samym początku sfotografować wszystkich gości. Jeśli jest ich 50-70, na ogół uda się to, gdy usiądą do stołu, ale jeszcze zanim zaczną jeść.Gdy człowiek je, rzadko wygląda ładnie. Gdy już sfotografowałem wszystkich, przez resztę wesela, staram się fotografować tak, by goście nie byli tego świadomi. W wykonaniu takich zdjęć ślubnych pomaga teleobiektyw. Oczywiście, część zdjęć robię też z bliska.
Sporo ciekawych zdjęć ślubnych można wykonać też w USC, gdy goście zajęci są składaniem życzeń. Uda się, to jeśli rozejrzymy się wkoło, a nie jedynie na Parę Młodą.
Fotografia uliczna, to nie zdjęcia budynków czy samochodów. Fotografia uliczna to zdjęcia ludzi, niekoniecznie na ulicy, może być w każdym innym publicznym miejscu, choćby na plaży. Warunkiem jest jedna, by te zdjęcia nie były pozowane.
Od lat chętnie robię takie zdjęcia, choć problemem jest niekiedy publikowanie ich. Znaczna część moich prac wędruje do szuflady...przepraszam...pozostaje na dysku lub płycie. Na publikowanie zdjęć ludzi, gdy można ich rozpoznać i gdy są tematem zdjęcia, potrzebna jest ich zgoda. Dlatego publikuję na swojej stronie FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ tylko te, których jestem pewien, że nie sprawią komuś kłopotu.
Zdjęcie, które zaprezentowałem jest jednym z moich ulubionych. Kilka lat temu szedłem w Krakowie z Rynku Głównego na Kazimierz, gdzieś po drodze zauważyłem tą całującą się parę. Zaszedłem od tyłu, by zrobić zdjęcie...i niestety przestali się całować. Podszedłem i poprosiłem, by powtórzyli, bo chciałem zrobić zdjęcie. Pytań nie mieli.
Jak wspomniałem, jest to jedno z moich ulubionych zdjęć, ale dyskusyjną sprawą jest, czy to fotografia uliczna. Jak pisałem wcześniej, do tego gatunku zalicza się zdjęcia niepozowane, a to chyba było trochę pozowane...choć tylko trochę.
Jak zwał, tak zwał...bardzo lubię to zdjęcie.
Wykonałem je czymś dzisiaj już nieznanym, aparatem Praktica Super 1000 TL z obiektywem Pentacon 1,8/50. Obiektywy te są nadal w użyciu, często w połączeniu z lustrzankami cyfrowymi.
Fotografia uliczna wymaga pewnych szczególnych umiejętności. Otóż np. fotografując pejzaż lub jakąś roślinę, na ogół mamy czas na ustawieniu aparatu na statywie, mamy czas na zmianę obiektywu i skomponowanie obrazu. Możemy na wyświetlaczu obejrzeć efekt i zdjęcie poprawić. W fotografii ulicznej mamy ułamek sekundy na skomponowanie obrazu. O statywie lub zmianie obiektywu na ogół nie ma co marzyć.No jeszcze trzeba zrobić zdjęcie tak, aby nasz "model" tego nie widział. Jeśli zobaczy, być może zacznie pozować i wszystko zepsuje.
Na mojej stronie ZDJĘCIA ŚLUBNE POZNAŃ mam jak nazwa wskazuje, mnóstwo zdjęć ze ślubów, szczególnie z sesji plenerowych. Jednak część galerii to zdjęcia zupełnie innego rodzaju, w tym właśnie fotografie uliczne.
Lubię wyjść z aparatem na ulicę i fotografować ludzi. Szczególnie często robię to w swoim rodzinnym Poznaniu, ale i w moim drugim mieście, w Zakopanem. Sporo takich zdjęć wykonałem też w Krakowie, które to miasto wpływa na mnie w sposób, który trudno mi opisać. W Poznaniu, chodząc po ulicach z aparatem, czuję się trochę skrępowany, w Krakowie tego problemu nie mam.
Umiejętności zdobyte w fotografii ulicznej przydają się też w fotografii ślubnej. Gdy fotografujemy śluby, część czasu poświęcamy na sesję plenerową, gdzie naszych modeli trzeba ustawiać, jednak większość zdjęć na ślubach i weselach ma charakter reportażu, więc też, tak jak w fotografii ulicznej robimy zdjęcia niepozowane.
Na każdym weselu mam zwyczaj na samym początku sfotografować wszystkich gości. Jeśli jest ich 50-70, na ogół uda się to, gdy usiądą do stołu, ale jeszcze zanim zaczną jeść.Gdy człowiek je, rzadko wygląda ładnie. Gdy już sfotografowałem wszystkich, przez resztę wesela, staram się fotografować tak, by goście nie byli tego świadomi. W wykonaniu takich zdjęć ślubnych pomaga teleobiektyw. Oczywiście, część zdjęć robię też z bliska.
Sporo ciekawych zdjęć ślubnych można wykonać też w USC, gdy goście zajęci są składaniem życzeń. Uda się, to jeśli rozejrzymy się wkoło, a nie jedynie na Parę Młodą.
piątek, 4 stycznia 2013
sesja ślubna
Jak przygotować sesję ślubną w plenerze? Oczywiście konieczny jest wybór miejsca lub miejsc. Pracując w Poznaniu jako fotograf ślubny, staram się, by sesja odbyła się w dwóch lub nawet więcej miejscach.
Zaprezentowana fotografia z sesji ślubnej Asi i Jacka rozpoczęła się na Moście Biskupa Jordana. Potem fotografowaliśmy na Śródce (stare kamienice), Placu Wolności. Odwiedziliśmy też na moment Park Sołacki, ale najciekawsze zdjęcia zrobiliśmy, gdy zachodziło słońce, nad Jeziorem Rusałka. W fotografii ślubnej jak i w każdej innej, bardzo ważne jest światło. Myślę, że to zdjęcie ślubne to potwierdza.
Niestety, wielu fotografów ślubnych zmuszonych jest robić sesje ślubne w plenerze, w bardzo słoneczny dzień i w samo południe. Trudno o trudniejsze warunki. Widuję niekiedy fotografów z Parami Młodymi wcześnie rano. Widziałem też rewelacyjne zdjęcia z sesji, która odbyła się tuż po weselu, gdy rano goście jechali do domu.
Tak czy inaczej, warto poszukać ciekawego miejsca, lub raczej ciekawych miejsc na sesję ślubną, ale wybrać też porę dnia, która daje nadzieję na ciekawe, ciepłe światło.
Inne zdjęcia Asi i Jacka w mojej galerii FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ.
Strona zawiera też zdjęcia przyrody, architektury i polskich miast, przede wszystkim Poznania, Krakowa i Zakopanego.
Zaprezentowana fotografia z sesji ślubnej Asi i Jacka rozpoczęła się na Moście Biskupa Jordana. Potem fotografowaliśmy na Śródce (stare kamienice), Placu Wolności. Odwiedziliśmy też na moment Park Sołacki, ale najciekawsze zdjęcia zrobiliśmy, gdy zachodziło słońce, nad Jeziorem Rusałka. W fotografii ślubnej jak i w każdej innej, bardzo ważne jest światło. Myślę, że to zdjęcie ślubne to potwierdza.
Niestety, wielu fotografów ślubnych zmuszonych jest robić sesje ślubne w plenerze, w bardzo słoneczny dzień i w samo południe. Trudno o trudniejsze warunki. Widuję niekiedy fotografów z Parami Młodymi wcześnie rano. Widziałem też rewelacyjne zdjęcia z sesji, która odbyła się tuż po weselu, gdy rano goście jechali do domu.
Tak czy inaczej, warto poszukać ciekawego miejsca, lub raczej ciekawych miejsc na sesję ślubną, ale wybrać też porę dnia, która daje nadzieję na ciekawe, ciepłe światło.
Inne zdjęcia Asi i Jacka w mojej galerii FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ.
Strona zawiera też zdjęcia przyrody, architektury i polskich miast, przede wszystkim Poznania, Krakowa i Zakopanego.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

























