Były kiedyś takie czasy, nie bardzo odległe, gdy fotograf robił Parze Młodej kilka ustawianych w studio zdjęć i na tym był koniec jego pracy. Dzisiaj standardem pracy fotografa ślubnego jest nie tylko długa sesja w plenerze...a więc już nie studio...ale i reportaż z całego dnia ślubu.
W mojej karierze fotografa ślubnego, wiele razy towarzyszyłem Pannie Młodej w wizycie u fryzjera i kosmetyczki. Potem fotografuje się przygotowania do ślubu w domu...a więc ubieranie w suknie ślubną...fotografowanie przybywających gości. Często konieczne okazuje się zatrudnienie dodatkowego fotografa ślubnego, by mógł uwiecznić przygotowania Pana Młodego. Potem oczywiście ślub...wesele...i koniec pracy około godziny 1 w nocy.
Podczas wykonywania reportażu ślubnego, warto trzymać się zasad dotyczących reportaży...czyli...na początek plan ogólny. Choć może nie koniecznie...może pierwsze zdjęcie nie pokazywać planu ogólnego a np zaproszenie na wesele z widocznymi imionami "młodych". Jeśli pierwsze zdjęcia robimy u fryzjera lub kosmetyczki, może warto zacząć od planu ogólnego, czyli np. budynek, w którym mieści się salon. Potem mamy sfotografowane wnętrze...widoczni ludzie...pani młoda. Potem przychodzi czas na detale. Tak więc reportaż z dnia ślubu to przeplatane zdjęcia...plan ogólny-detale.
Taki sposób fotografowania pozwala na to, że nie ma potem potrzeby tłumaczenia, że "to u fryzjera a to w kościele". Nie ma takiej potrzeby, gdy przed pokazaniem detali uchwycimy plan ogólny.
Część fotografów ślubnych, także u nas w Poznaniu przygotowuje sobie listę zdjęć, które muszą ich zdaniem być wykonane. Niestety, życie koryguje czasami zamiary fotografów.
Częstym problemem niektórych ludzi fotografujących śluby i wesela, jest zbytnie skoncentrowanie się na detalach lub gościach. Państwo Młodzi są najważniejsi...ważniejsi nawet od kamerzysty, który czasami jest na każdym zdjęciu...ale to osobny temat ;)))).
Fotograf...Fotografia Ślubna Poznań
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz