wtorek, 26 lutego 2013

O zasadach kompozycji

O zasadach kompozycji obrazu fotograficznego, a właściwie o pomijaniu tych zasad...
Wielu początkujących fotografów jest zaskoczonych tym, że są jakieś zasady kompozycji...jakiś złoty podział, trójpodział. Ano są takie zasady w fotografii...jak wszędzie. Mamy takie zasady w muzyce, że jak pierwszy akord jest a-mol, to następny...no właśnie nie wiem...nie byłem na tej lekcji ;)). Może C-dur?
W fotografii też są zasady. Np ta najpopularniejsza mówi, że temat zdjęcia powinien być umieszczony na 1/3 i 1/3 od określonego boku, góry lub dołu.
Przykładam poprawnej (tak mi się wydaje) kompozycji jest to zdjęcie

Wierzba sfotografowana gdzieś pod Poznaniem jest na 1/3 od lewej ale i mniej więcej na 1/3 od dołu. Warto zauważyć, że znaczący element czyli linia horyzontu też jest na 1/3.
Problem jednak w tym, że często początkujący fotograf, gdy minie zaskoczenie tym, że są w fotografii jakieś zasady, staje się niewolnikiem tych zasad. Na portalach fotograficznych można zauważyć, że część początkujących fotografów, wiedzących wszystko o fotografii, szuka zdjęć, by przyczepić się, że to kiepskie zdjęcie, bo nie ma złotego podziału.
Otóż, gdy brak nam intuicji, warto poznać zasady kompozycji, ale nie ma powodu, by być ich niewolnikiem. Warto zauważyć, że gdy pojawił się w malarstwie impresjonizm, miał wielu przeciwników...no bo łamali jakieś zasady. Dzisiaj zachwycamy się malarstwem impresjonistycznym.
Kilka lat temu, gdzieś w Poznaniu zrobiłem wiejski pejzaż...o ten

...dokładnie Poznań Strzeszyń...nie ważne ;)) Proszę zwrócić uwagę, że zasad kompozycji nie uszanowałem.
opublikowałem to zdjęcie na mojej stronie ze zdjęciami nie tylko ślubnymi FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ i kilku portalach fotograficznych. Zdjęcie wywołało gdzieniegdzie burzę. Część fotografów była zachwycona, część oburzona...no bo bez zasad...Prawdę mówiąc, nie potrafię oceniać swoich zdjęć, jest to bardzo trudne. Jednak jak wspomniałem, część oglądających była zadowolona.
Nie ma to dla mnie wielkiego znaczenia. Fotografuje głównie intuicyjnie, zasady łamię dosyć często...bo tak lubię.
Niewolnicy złotego podziału mogą się czasami zastanowić, czy w całym swoim życiu tak niewolniczo trzymają się wszelkich zasad.
A fotografować trzeba tak, aby mieć z tego zadowolenie.
Więcej zdjęć skomponowanych dobrze i źle, w tym zdjęć ślubnych z Poznania, można obejrzeć na FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ


środa, 13 lutego 2013

inaczej

Dawno dawno temu, postanowiłem robić trochę "inne" zdjęcia. Poznałem podstawowe zasady kompozycji obrazu fotograficznego, ale szukałem a właściwie nadal szukam innych środków wyrazu. Przeglądając kiedyś pewien miesięcznik fotograficzny znalazłem bardzo nieostre zdjęcia Tomka Sikory...nieostre...właściwie kolorowe plamy. Od tamtej pory zrobiłem sporo podobnych.
Oglądając zdjęcia innych fotografów, zarówno na wystawach fotograficznych w Poznaniu jak i w prasie fotograficznej, zetknąłem się z odbiciami w wodzie.
Fotografowanie kałuż a właściwie tego, co się w nich odbija, pozwala robić "inne" zdjęcia. Przynajmniej tak mi się wydaje.

Zaprezentowane zdjęcie pochodzi z mojej galerii FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ , a wykonałem je na Starym Rynku w Poznaniu.
Kałuże mogą służyć do fotografowania architektury...mam gdzieś zdjęcia poznańskiego ratusza czy kamienic na Starym Rynku...ale można je wykorzystać także do fotografowania ludzi. Na kilku ślubach sfotografowałem Pary Młode odbijające się w wodzie. Czasami te obrazy są tak realistyczne, że oglądający nie dostrzega, że to odbicie.
Na wspomnianej już mojej stronie FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ, są jak nazwa wskazuje zdjęcia ślubne z Poznania, ale przy odrobinie wysiłku można znaleźć kilkadziesiąt zdjęć odbić w wodzie, niekiedy w szkle czy w karoseriach samochodów.

poniedziałek, 11 lutego 2013

we dwoje

we dwoje...tym razem nie chodzi o romantyczne uczucia, ale współpracę dwóch fotografów ślubnych. Jak to jest, gdy ślub, wesele i sesję ślubną w plenerze robi dwóch fotografów? To jest tak, jak w małżeństwie. Jeśli się dobrze dobrali, jeśli się rozumieją, jeśli potrafią współpracować, uzupełniać się, mogą stworzyć piękne zdjęcia ślubne. Jeśli takiego zrozumienia i umiejętności współpracy nie ma, lepiej fotografować ślub i wesele samemu.
Pracując jako fotograf ślubny , wiele razy działałem z drugą osobą. Ma to wiele zalet. Np. zdarzyła mi się sytuacja, gdy aparat fotograficzny odmówił posłuszeństwa na chwilę przed zakładaniem obrączek. Na szczęście fotografowałem ten ślub z koleżanką, która uratowała sytuację. Aparat po chwili doszedł do siebie.
Takie sytuacje zdarzają się nie często, jednak mają miejsce. Ważniejszym powodem, by na fotografowanie ślubu i wesela wyruszyć wspólnie jest okoliczność, że każdy fotograf widzi inaczej, każdy dostrzega coś innego. Jeśli więc przyszła Para Młoda zdecyduje się na dwóch fotografów, może mieć znacznie więcej pięknych zdjęć ślubnych.
Jednak decyzja o wyborze dwóch fotografów ślubnych wiąże się z pewnym problemem. Zapłacić trzeba co nieco więcej dwom niż jednemu. Nie musi być tak w każdej sytuacji. Kilka lat temu prezentowałem swoje zdjęcia (nie ślubne) na pewnym poznańskim portalu. Inni fotografowie, wiedząc czym się zajmuję niekiedy prosili, bym ich zabrał na ślub. Mieli możliwość podszkolić się w fotografowaniu ślubów, a ponieważ była to dla nich głównie pasja, Para Młoda nie musiała dodatkowo płacić.
Ja też byłem zadowolony mając pod ręką zapasowego ;) fotografa ślubnego. Opisana wcześniej sytuacja, gdy zawiódł mnie aparat zdarzyła się właśnie wtedy, gdy towarzyszyła mi koleżanka z internetu.
Jednak wybór współpracownika warto wcześniej dokładnie przemyśleć. Czy jest to fotograf, który umie stać w Urzędzie Stanu Cywilnego obok ciebie, czy zawsze będzie ci wchodził w kadr? Przykre może być znalezienie odpowiedzi na to pytanie już na ślubie.
Choć więc raz czy dwa zawiódł mnie aparat fotograficzny, z drugim fotografem problemów nie miałem.
Przyszłe Pary Młode, szukające fotografa na np. fotograf ślub poznań  mogą się przekonać, że wielu fotografów ślubnych wyrusza do pracy parami lub w nawet większym gronie. No cóż, ktoś do noszenia sprzętu też się przyda...ja niekiedy używam statywu, który niestety waży ;).
O ile dobrze układała mi się do tej pory współpraca z innymi fotografami ślubnymi, o tyle dosyć problematyczna bywa niekiedy współpraca z kamerzystami. Można odnieść wrażenie, że na ślubie i weselu najważniejszy jest kamerzysta...gdzieś po nim liczy się Para Młoda. Ale to inny temat...
Zapraszam do mojej galerii zdjęć ślubnych, głównie z Poznania FOTOGRAFIA ŚLUBNA POZNAŃ
...a opublikowane zdjęcie oczywiście nie ma nic wspólnego ze ślubami. Z Poznaniem też zupełnie nic. No, może tyle, że zrobił je mieszkaniec Poznania, spacerujący po Stolycy ;)

niedziela, 10 lutego 2013

Kolorem jesieni



kolorem jesieni malowane
kolorem słońca
ciepłem


(komentarz...wiersz...jaki Monika Porzucek zamieściła pod tym zdjęciem na mojej stronie ze zdjęciami ślubnymi i przyrodniczymi FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ   )

sobota, 9 lutego 2013

Ślubne zespoły muzyczne

W pracy fotografa ślubnego jest taki wspaniały moment, kiedy po całym dniu pracy przychodzi chwila  rozpoczęcia wesela. No cóż, gdy zaczyna się wesele, fotograf ma na ogół za sobą kilka godzin pracy. Od lat przyjętym zwyczajem, przynajmniej u nas w Poznaniu, jest wykonanie reportażu ślubnego z całego dnia. Dlatego idziemy z Panią Młodą do fryzjera...no i tak nie odstępujemy jej...a właściwie ich już do około 1 w nocy.
Więc rozpoczyna się wesele i już co nieco zmęczony fotograf ślubny wreszcie może na moment usiąść, dyskretnie wypić lampkę szampana i zjeść rosół. Raz w życiu zamiast rosołu była zupa borowikowa...Bardzo lubię ten moment wytchnienia. Niestety, po szampanie i obiedzie następuje w pracy fotografa na ogół coś strasznego. Do dzieła przystępuje zespół weselny lub dj. O zgrozo...oni chyba odbywają jakieś wspólne zloty, spotkania i ustalają co zrobić, by każde wesele było nudne, by muzyka była dokładnie ta sama i w takiej samej kolejności. Podobnie skecze...muszą być te same, do bólu oklepane.
Dal kogoś kochającego muzykę bluesową czy jazzową, wesela są katorgą...do takich należy piszący te słowa. Oczywiście, trudno sobie wyobrazić na weselu zespół jazzowo-rockowy, np SBB. Disco-polo może być dobrym wyborem, ale czy to zawsze, na każdym weselu muszą być te same utwory?!
Trochę też szkoda, że zespoły weselne na ogół grają przeboje 1:1...wierne kopie oryginałów. Wokalista podrabia Krzysztofa Krawczyka, za chwilę Krzysztofa Cugowskiego...Czy nie można zdobyć się na odrobinę własnej interpretacji? Zagrać znany utwór w innym rytmie czy tempie?
A te automatyczne perkusje, zaprogramowane na jedno kopyto...całe wesele ten sam rytm, niemalże to samo tempo...
Oczywiście, zdarzają się na weselach chlubne wyjątki...np widoczna na zdjęciu wokalistka zespołu Atut ( zdjęcie ściągnięte z mojej galerii FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ )
Zdarzają się zespoły weselne, złożone z zawodowych muzyków. Ludzie, których oglądamy...przepraszam...słuchamy w telewizji, grywają też na weselach. Podobno w weselnym zespole śpiewa były wokalista rockowego Turbo, Grzegorz Kupczyk.
Fotografowałem wesela naprawdę udane, gdzie spisali się didżeje i zespoły. Szczególnie, jeśli w zespole gra prawdziwy, żywy perkusista, potrafiący zmieniać rytm i tempo, potrafiący też wprowadzać w grze ozdobniki a nie jedynie nadający rytm.
Zarówno w radiu, telewizji jak i na weselach przyjęło się puszczanie muzyki znanej, oklepanej. Trzymamy się rekami i nogami, by nie usłyszeć nowych utworów muzycznych. Chcemy słuchać w kółko czterech piosenek Niemena, pięciu  Czerwonych Gitar i jednaj Tiny Turner. W kółko to samo. Odporni jesteśmy na wszelkie nowości.
Pamiętam płytę Stana Borysa "To ziemia", na której znalazły się wyłącznie bardzo dobre utwory, każdy mógł być przebojem, ale stało się to tylko z piosenką "Spacer dziką plażą". Nadal, po około 40 latach można ją usłyszeć w radiu...pozostałych z tej płyty piosenek już nie.
I niestety, w tym samym kierunku idą zespoły weselne i didżeje.
...takie tam zwierzenia z fotografowania ślubów i wesel ;)
Ale w sumie nie jest źle.
Zapraszam na FOTOGRAFIA ŚLUBNA POZNAŃ, gdzie zobaczysz nie tylko zdjęcia ślubne...również koncertowe...głownie SBB.

piątek, 8 lutego 2013

...sesje ślubne


Angelika i Karol...moim zdaniem ciekawa sesja ślubne na poznańskiej cytadeli. Więcej zdjęć tej pary można obejrzeć w galerii FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ
Kilka zdjęć wykonałem im na drodze krajowej Nr 11 ;)

wtorek, 5 lutego 2013

jak fotografować na koncertach


Sporo już napisałem o fotografowaniu ślubów i wesel, jednak na tym świat fotografii się nie kończy. Od dzieciństwa moją pasją jest muzyka a od około 15 muzyka jazzowa, bluesowa i poważna..nazywana z braku właściwego słowa muzyką klasyczną...w sumie żadna nazwa nie jest dobra.
Podczas wizyt w filharmonii w Poznaniu siedzę cicho i słucham...każdy trzask migawki jest jak strzał z karabinu. Oczywiście są techniczne możliwości fotografowania koncertów w filharmonii. Niekiedy widuję fotografa, który swój aparat trzyma w...nazwijmy to wygłuszaczu. Można też zrobić zdjęcie wtedy, gdy orkiestra gra głośno. Pamiętam sytuację, gdy kiedyś nacisnąłem spust migawki i kilka osób odwróciło się w moją stronę. Pd tamtej pory do poznańskiej filharmonii chodzę bez aparatu fotograficznego lub ewentualnie robię zdjęcia w czasie przerwy. O np to

...zamieszczone wcześniej w mojej galerii FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ...ze zdjęciami nie tylko ślubów.
Znacznie łatwiejsze jest fotografowanie na koncertach jazzowych czy rockowych, przy czym, jeśli mówimy o jazzie, też warto pamiętać, że niekiedy muzycy grają bardzo cicho. Na ogół jednak nie musimy się obawiać, że trzask lustra lustrzanki będzie zagłuszał instrumenty.
Poważniejszą sprawą jest, jak ustawić aparat...w jakich trybach fotografować.
Otóż, podczas fotografowania ślubów i wesel korzystam na każdym etapie z lampy błyskowej. Nie każde zdjęcie ślubne jest zrobione z lampą, jedynie korzystam z niej na każdym etapie...podczas przygotowań do ślubu, na ślubie, na weselu...Inaczej jest z fotografowaniem koncertów. Na nie lampy błyskowej nawet nie zabieram. Dlaczego?
Jest parę powodów. Wyobraźcie sobie, że jesteście muzykami...podczas koncertu ktoś stoi przed wami i wali wam światłem w oczy z lampy błyskowej. Ja bym chyba przerwał koncert.
Inna sprawa, że lampa błyskowa na koncercie psuje nastrój. Pamiętam koncert grupy SBB w Blue Note Poznań. Obok mnie paru innych fotografów...może fotoreporterów...wypasione aparaty i oczywiście zdjęcia robione z lampą błyskową. Udało mi się kilka dni później obejrzeć ich zdjęcia...no cóż...kiepsko. Zdjęcia zupełnie nie oddające nastroju. W poznańskim Blue Note zawsze jest ciemno a ich zdjęcia były jasne.
Jak więc zrobić zdjęcia na koncercie. Pewnie tyle odpowiedzi ilu fotografów.
Ja ustawiam możliwie najwyższe iso i zakładam możliwie najjaśniejszy obiektyw. Często jest to mój...kupiony do fotografowania ślubów i wesel...Tamron 28-75 ze stałym światłem 2,8. Nie jest to obiektyw najwyższej klasy, jednak pozwala zrobić ostre zdjęcia w trudnych warunkach oświetleniowych.
Pierwsze z zaprezentowanych zdjęć, wykonałem obiektywem "ciemnym", na przysłonie chyba 5,6. Przedstawia gitarzystę jazzowego, Jarka Śmietanę podczas koncertu w Strzeszynku ( Poznań ).
Logiczne jest, że jeśli robimy zdjęcia koncertowe ciemnym obiektywem na, z konieczności wysokim iso, a aparat mamy amatorski, zdjęcia będą zaszumione. Jednak coś za coś.
Zapraszam do obejrzenia innych zdjęć koncertowych, które zamieściłem gdzieś na FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ. Są tam...jak już wspomniałem..nie tylko zdjęcia ze ślubów i wesel...także koncertowe foty moich ulubieńców: SBB, Jarek Śmietana, Justyna Szafran i inni.
Podobne zwyczaje można przyjąć podczas fotografowania ślubów i wesel. Napisałem, że wtedy na każdym etapie korzystam z lampy błyskowej, ale może czasami warto lampę schować, podciągnąć iso nieco wyżej i zrobić zdjęcia może zaszumione, ale z nastrojem.

sobota, 2 lutego 2013

z nostalgii



Z nostalgii dnia
obraz utkany...
zarys krajobrazu
W bieli mgły
schowany

--------
wiersz Moniki Porzucek z mojej strony Fotograf Ślub Poznań
...ze zdjęciami nie tylko ze ślubów i wesel