niedziela, 27 stycznia 2013

o fotografowaniu

Któregoś dnia, fotograficzny świat fiknął kozła.Jeszcze nie tak dawno na światowym rynku fotografii liczyły się firmy, które dzisiaj trudno znaleźć...Kodak, Agfa, Minolta...Inne nadal istniejące są mało zauważalne....
Na szczególną uwagę zasługuje rozwój fotografii cyfrowej. Początkowo fotografia cyfrowa miała wielu przeciwników, jednak obecnie trzeba zauważyć jej zdecydowanie pozytywny wpływ na rozwój sztuki fotograficznej.
Przeciwnicy fotografii cyfrowej podkreślali, że teraz każdy robi tysiące zdjęć a potem nie ma czasu ich oglądać. Zerowe koszty fotografowania aparatem cyfrowym sprawiły, że fotografowie amatorzy fotografują wszystko i wszystkich, także to, nad czym nie ma sensu się zatrzymywać.
Inni mogą zwrócić uwagę, że aparat cyfrowy robi zdjęcia gorszej jakości, niż aparat analogowy. Tylko, czy gołym okiem zdołamy dostrzec tę różnicę? Pozostaje to sprawą dyskusyjną.
Niezaprzeczalnie fotograf korzystający z aparatu analogowego, zanim naciśnie spust migawki, najpierw zastanowi się, czy warto i w konsekwencji jego zdjęcia będą bardziej przemyślane.
Fotografia cyfrowa, choć mająca przeciwników, wywarła zdecydowanie pozytywny wpływ na rozwój sztuki fotograficznej. Dzisiaj, człowiek zarabiający przeciętnie, może sobie kupić cyfrową lustrzankę i potem już za darmo pstrykać i pstrykać...przepraszam...fotografować i fotografować. Obecnie znacznie więcej ludzi niż jeszcze np. 10 lat temu fotografuję i wielu robi to rewelacyjnie. A wszystko to zasługa stosunkowo niskich cen aparatów cyfrowych i wspomnianych zerowych kosztów fotografowania.
Przed laty miałem wrażenie, na pewno mylne, że znam w Poznaniu większość dobrych fotografów. Dzisiaj dobrych fotografów jest zbyt wielu by można ich wszystkich znać.
Warto zauważyć też jaki wpływ miało pojawienie się aparatów cyfrowych na rozwój fotografii ślubnej
Dawniej człowiek fotografujący śluby, zwany fotografem ślubnym , robił kilka, może czasami 20-30 zdjęć na ślubie i weselu i na tym jego rola się kończyła. Dzisiaj w fotografii ślubnej, standardem jest oddanie Parze Młodej płyty z kilkuset zdjęciami ślubnymi. I bądźmy szczerzy, jest to możliwe dzięki dostępności fotografii cyfrowej. Jeśli poszukamy w moim mieście fotograf ślubny poznań znajdziemy oferty bardzo dobrych fotografów ślubnych, którzy oprócz albumu, oferują na płycie reportaż z całego dnia ślubu i wesela...na ogół kilkaset zdjęć. Zdarzyło mi się kiedyś oddać Parze Młodej około 1500, oczywiście w wersji cyfrowej. Koszt takiego fotografowania to u nas w Poznaniu, na ogół około 2000 PLN. Gdyby fotograf ślubny miał tyle zdjęć zrobić aparatem cyfrowym, same koszty wyniosłyby ponad 2000 PLN (każde pstryknięcie aparatem analogowym to złotówka do tyłu). Tak więc, za całość trzeba by zapłacić około 4000 PLN.
Zapłacić 1500-2000 a 4000 to znaczna różnica. Tak więc rozwój fotografii cyfrowej odegrał pozytywny wpływ na rozwój sztuki fotograficznej, w tym też na rozwój fotografii cyfrowej.
Oczywiście...nie każde zdjęcie, w tym nie każde zdjęcie ślubne zasługuje na miano sztuki.
Niemniej, dobrze że mamy aparaty cyfrowe. Dzięki temu możemy fotografować taniej, właściwie za darmo. I dzięki temu mamy w Poznaniu...w całej Polsce mnóstwo dobrych fotografów. Można się o tym przekonać zaglądając choćby na portal fotograficzny "obiektywni".
Inne moje artykuły o fotografii, o fotografowaniu, w tym też o fotografowaniu ślubów i wesel można znaleźć, przy odrobinie cierpliwości w mojej galerii Fotograf Ślub Poznań. A nazwa strony wskazuje jedynie, że najczęściej fotografuję w Poznaniu...w razie potrzeby wszędzie.

środa, 23 stycznia 2013

Fotograf Śluby Poznań

Jak już pisałem, podczas spotkań przyszłej Pary Młodej z fotografem ślubnym , konieczne jest ustalenie, gdzie odbędzie się sesja w plenerze. Ciekawych miejsc na sesje nie brakuje...właściwie można wszędzie, gdzie wyobraźnia fotografa pozwoli zrobić piękne zdjęcia ślubne.
Jest jeszcze coś, co koniecznie trzeba przemyśleć i omówić z fotografem. Właściwa pora na zdjęcia ślubne w plenerze.
Od około 10 lat fotografuję śluby w Poznania i na ogół sesje plenerowe robię w możliwie najgorszej na to porze. A jaka jest najlepsza? Czy sesję należy wcisnąć gdzieś w dniu ślubu...może między ślubem a weselem? Niestety, jest to dosyć popularne rozwiązanie wśród fotografów ślubnych w Poznaniu. Być może w innych miastach jest podobnie.
Więc kiedy zrobić zdjęcia ślubne w plenerze?
Podczas spotkań z "młodymi" zawsze sugeruję sesję w innym dniu, najlepiej 2-3 dni po ślubie i weselu. Dlaczego tak? Otóż w dniu ślubu Para Młoda jest zestresowana i zabiegana. Trzeba pójść do fryzjera i kosmetyczki, trzeba się ubrać. Musi odbyć się ślub, wesele...w przypadku wielu moich klientów wchodzi jeszcze jeden punkt programu-wysłuchanie wykładu biblijnego o małżeństwie w Sali Królestwa Świadków Jehowy. Tak więc cały dzień jest na ogół zajęty. Na sesję ślubną potrzebuję 3-4 godziny i na ogół prawie niemożliwe jest znalezienie tyle czasu w dniu ślubu. Tak więc mamy jeden ważny powód, by pomyśleć o zdjęciach ślubnych w plenerze w innym dniu.
Są jeszcze inne powody. Jeśli uda się wygospodarować czas na plener w dniu ślubu i wesela, problemem często będzie suknia ślubna, która w tym dniu nie może się pobrudzić. Jak zrobić piękne zdjęcia ślubne, a nie pobrudzić sukni? Jest to możliwe, ale trudne.
Tak więc mamy drugi powód, by plener zaplanować parę dni po ślubie.
I jeszcze jedna sprawa. Jeśli fotografujemy w dniu ślubu, pewnie wypadnie robić zdjęcia w samo południe. Jeśli przyjmiemy, że najwięcej ślubów odbywa się w czerwcu, gdy słońce jest ostre, trudno będzie z tym walczyć. Wbrew pozorom, ostre, południowe słońce nie pomaga w robieniu zdjęć ślubnych, czy też innych. Na ogół przeszkadza. Na twarzach pojawiają się nieprzyjemne czarne cienie i tylko doświadczony, dobry fotograf ślubny będzie umiał sobie z tym poradzić.
Jednak zamiast walczyć z ostrym słońcem, może lepiej będzie wybrać inną porę dnia. Gdy wpisuję do wyszukiwarki  fotograf ślub poznań   
znajduję mnóstwo pięknych zdjęć z Poznania. Jednak warto przy ich oglądaniu, zastanowić się o jakiej porze były robione. Oczywiście...część w ostrym słońcu, i doświadczony fotograf ślubny doskonale sobie poradził. Jednak zauważmy, że znaczna część została zrobiona wcześnie rano, lub późnym popołudniem. Jeśli pragniecie mieć takie piękne zdjęcia ślubne, pomyślcie o sesji ślubnej parę dni po ślubie. Nie będzie trzeba się martwić o suknie, która się pobrudzi lub wręcz podrze. Uda się wygospodarować 3-4 godziny...fotograf będzie miał czas na spokojną pracę. A łagodne ranne lub wczesnowieczorne słońce, da piękne ciepłe kolory.
I jeszcze coś...Wielu fotografów ślubnych w Poznaniu ma w swojej ofercie wieczorną sesję. Na moście Biskupa Jordana można spotkać Pary Młode z fotografami...Tego też nie da się zrobić w dniu ślubu.
Tak więc, gdy dojdzie do Waszego spotkania z fotografem ślubnym, pamiętajcie że nie jest on cudotwórcą. Zrobi piękne zdjęcia ślubne, jeśli to potrafi i jeśli pozwolicie mu stworzyć odpowiednie warunki pracy.
Pozwólcie by miał dostatecznie dużo czasu i piękne ciepłe słońce.
Może tego ostatniego mu nie zagwarantujecie.

sobota, 19 stycznia 2013

Fotografia...zasady

Jak zrobić dobre zdjęcie? Na czym polega tajemnica dobrej fotografii? Wielu ludzi kupuje dobry aparat fotograficzny i postanawia nauczyć się fotografowania. Niektórzy udają się na kursy fotografii lub czytają mądre książki o fotografii.
Kursy rzeczywiście mogą pomóc zostać dobrym fotografem, podobnie czytanie książek. Niestety, albo na kursach fotografii nie uczą tego co najważniejsze, albo kursanci śpią na lekcjach. Od lat prezentuję swoje zdjęcia, także ślubne na różnych portalach...niegdyś tuTej, Fotomotywy, teraz Digart...oraz na swojej stronie FOTOGRAF ŚLUB POZNAŃ i zauważyłem w oparciu o komentarze innych, że część fotografujących stała się niewolnikami zasad...lub raczej niewolnikami powszechnie przyjętych norm.
Na czym polega tajemnica dobrej fotografii? Jak zrobić dobre zdjęcie? Otóż...i chyba tego nie uczą na kursach...lub uczą, ale niektórzy śpią....w fotografii chodzi o to, by "ruszyła" oglądającego. Tak jak muzyka...bluesowa ma sprawić, że zaczniemy się kołysać, taneczna porwać do tańca, tak fotografia ma wywołać określone emocje u odbiorcy. Gdy słuchamy muzyki, nie oceniamy jej w kategoriach...po c-dur musi być a-mol...a jak jest inaczej to utwór oceniamy na kiepski. Interesuje nas to, czy utwór nam się spodobał, nie wnikamy na ogół w niuanse kompozycji czy aranżacji. I chyba podobnie powinniśmy podchodzić do robienia zdjęć. Fotografować tak, aby zdjęcia nam sprawiały zadowolenie, ale też tym, którzy będą je oglądać. Bezsensowne jest niewolnicze trzymanie się zasad kompozycji i innych czynników powszechnie uważanych za normy.
Jakie to czynniki? Złoty podział, trójpodział, zdjęcie musi być ostre, widoczne muszą być szczegóły w cieniach, kolory naturalne, stopy nie mogą być ucięte...No i na portalach fotograficznych mamy ludzi, zapewne absolwentów kursów fotografii, którzy przeglądają zdjęcia innych i oceniają wyłącznie na podstawie przyjętych powszechnie norm. Nie zwracają przy tym uwagi, że zasady mogą pomóc zrobić dobre zdjęcie...jednak są jeszcze inne rozwiązania. Przypomina to trochę kwestię ubioru. Ktoś kiedyś uznał, że mężczyzna w niedzielę powinien być ubrany w czarny garnitur, krawat i białą koszulę. To znaczy, że każdy ubrany inaczej jest źle ubrany? Ubieramy się tak jak nam się podoba i podobnie warto podejść do fotografowania. Róbmy zdjęcia tak, jak podpowiada nam serce.
Pokazałem wyżej dwa zdjęcia, na których przyjęte normy zostały bardzo naruszone. Zdjęcia są kompletnie nieostre, kolory nienaturalnie podkręcone...i jeszcze na dodatek na jednym z nich ludzie wychodzą z kadru (powinni wchodzić...takie są normy). Czy wolno tak fotografować? Tak mi się podoba, więc tak mi wolno ;). Nie jestem niewolnikiem zasad.
Trochę inaczej podchodzę  do zasad pracując jako fotograf ślubny.   
Gdy robię zdjęcia dla siebie, zasady mnie nie interesują...albo raczej...nie jestem im niewolniczo uległy. Jeśli jednak fotografuję ślub i wesele, staram się, by zdjęcia spodobały się Parze Młodej i ich rodzinom.No cóż, klient nasz pan.
W mojej galerii FOTOGRAFIA POZNAŃ jest mnóstwo zdjęć naruszających zasady...zapraszam.
I pamiętajmy...zdjęcie ma ruszyć...

piątek, 18 stycznia 2013

Maki

Od lat zajmuję się w Poznaniu fotografowaniem ślubów i wesel, jednak należę do tych fotografów ślubnych, dla których fotografia jest przede wszystkim pasją. Przez szereg lat fotografowałem prawie codziennie. Oczywiście nie śluby i wesela. Nadal bardzo lubię zabrać aparat fotograficzny na spacer po Poznaniu i fotografować ludzi oraz architekturę. Dosyć często uwieczniam odbicia w wodzie, głównie w kałużach.
Zaprezentowane zdjęcie wykonałem kilka lat temu w Poznaniu, w Strzeszynku...no może raczej to już Psarskie. Zdjęcie było robione na zamówienie...ale to inny temat. Mieliśmy wówczas w Wielkopolsce wysyp maków. Rosły wszędzie...na torach kolejowych, w rowach przy drogach.
Zdjęcie pod pewnym względem jest nietypowe. Otóż zrobiłem je w ostrym, chyba południowym słońcu. Są to warunki, w jakich raczej unikam fotografowania pejzaży. Do tego lepsze światło mamy wczesnym rankiem lub w okolicach zachodu słońca.
W mojej galerii FOTOGRAFIA ŚLUB POZNAŃ są oczywiście zdjęcia ze ślubów i wesel, ale sporo też pejzaży..także z makami, zdjęć przyrody i architektury.

środa, 9 stycznia 2013

Fotografia uliczna?

Jest taki ciekawy kierunek w fotografii, który nazywa się "street photography" lub po prostu "fotografia uliczna". Czym jest? Czy chodzi o zdjęcia wykonane na ulicy?
Fotografia uliczna, to nie zdjęcia budynków czy samochodów. Fotografia uliczna to zdjęcia ludzi, niekoniecznie na ulicy, może być w każdym innym publicznym miejscu, choćby na plaży. Warunkiem jest jedna, by te zdjęcia nie były pozowane.
Od lat chętnie robię takie zdjęcia, choć problemem jest niekiedy publikowanie ich. Znaczna część moich prac wędruje do szuflady...przepraszam...pozostaje na dysku lub płycie. Na publikowanie zdjęć ludzi, gdy można ich rozpoznać i gdy są tematem zdjęcia, potrzebna jest ich zgoda. Dlatego publikuję na swojej stronie FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ  tylko te, których jestem pewien, że nie sprawią komuś kłopotu.
Zdjęcie, które zaprezentowałem jest jednym z moich ulubionych. Kilka lat temu szedłem w Krakowie z Rynku Głównego na Kazimierz, gdzieś po drodze zauważyłem tą całującą się parę. Zaszedłem od tyłu, by zrobić zdjęcie...i niestety przestali się całować. Podszedłem i poprosiłem, by powtórzyli, bo chciałem zrobić zdjęcie. Pytań nie mieli.
Jak wspomniałem, jest to jedno z moich ulubionych zdjęć, ale dyskusyjną sprawą jest, czy to fotografia uliczna. Jak pisałem wcześniej, do tego gatunku zalicza się zdjęcia niepozowane, a to chyba było trochę pozowane...choć tylko trochę.
Jak zwał, tak zwał...bardzo lubię to zdjęcie.
Wykonałem je czymś dzisiaj już nieznanym, aparatem Praktica Super 1000 TL z obiektywem Pentacon 1,8/50. Obiektywy te są nadal w użyciu, często w połączeniu z lustrzankami cyfrowymi.
Fotografia uliczna wymaga pewnych szczególnych umiejętności. Otóż np. fotografując pejzaż lub jakąś roślinę, na ogół mamy czas na ustawieniu aparatu na statywie, mamy czas na zmianę obiektywu i skomponowanie obrazu. Możemy na wyświetlaczu obejrzeć efekt i zdjęcie poprawić. W fotografii ulicznej mamy ułamek sekundy na skomponowanie obrazu. O statywie lub zmianie obiektywu na ogół nie ma co marzyć.No jeszcze trzeba zrobić zdjęcie tak, aby nasz "model" tego nie widział. Jeśli zobaczy, być może zacznie pozować i wszystko zepsuje.
Na mojej stronie ZDJĘCIA ŚLUBNE POZNAŃ   mam jak nazwa wskazuje, mnóstwo zdjęć ze ślubów, szczególnie z sesji plenerowych. Jednak część galerii to zdjęcia zupełnie innego rodzaju, w tym właśnie fotografie uliczne.
Lubię wyjść z aparatem na ulicę i fotografować ludzi. Szczególnie często robię to w swoim rodzinnym Poznaniu, ale i w moim drugim mieście, w Zakopanem. Sporo takich zdjęć wykonałem też w Krakowie, które to miasto wpływa na mnie w sposób, który trudno mi opisać. W Poznaniu, chodząc po ulicach z aparatem, czuję się trochę skrępowany, w Krakowie tego problemu nie mam.
Umiejętności zdobyte w fotografii ulicznej przydają się też w fotografii ślubnej. Gdy fotografujemy śluby, część czasu poświęcamy na sesję plenerową, gdzie naszych modeli trzeba ustawiać, jednak większość zdjęć na ślubach i weselach ma charakter reportażu, więc też, tak jak w fotografii ulicznej robimy zdjęcia niepozowane.
Na każdym weselu mam zwyczaj na samym początku sfotografować wszystkich gości. Jeśli jest ich 50-70, na ogół uda się to, gdy usiądą do stołu, ale jeszcze zanim zaczną jeść.Gdy człowiek je, rzadko wygląda ładnie. Gdy już sfotografowałem wszystkich, przez resztę wesela, staram się fotografować tak, by goście nie byli tego świadomi. W wykonaniu takich zdjęć ślubnych pomaga teleobiektyw. Oczywiście, część zdjęć robię też z bliska.
Sporo ciekawych zdjęć ślubnych można wykonać też w USC, gdy goście zajęci są składaniem życzeń. Uda się, to jeśli rozejrzymy się wkoło, a nie jedynie na Parę Młodą.


piątek, 4 stycznia 2013

sesja ślubna

Jak przygotować sesję ślubną w plenerze? Oczywiście konieczny jest wybór miejsca lub miejsc. Pracując w Poznaniu jako fotograf ślubny, staram się, by sesja odbyła się w dwóch lub nawet więcej miejscach.
Zaprezentowana fotografia z sesji ślubnej Asi i Jacka rozpoczęła się na Moście Biskupa Jordana. Potem fotografowaliśmy na Śródce (stare kamienice), Placu Wolności. Odwiedziliśmy też na moment Park Sołacki, ale najciekawsze zdjęcia zrobiliśmy, gdy zachodziło słońce, nad Jeziorem Rusałka. W fotografii ślubnej  jak i w każdej innej, bardzo ważne jest światło. Myślę, że to zdjęcie ślubne to potwierdza.
Niestety, wielu fotografów ślubnych zmuszonych jest robić sesje ślubne w plenerze, w bardzo słoneczny dzień i w samo południe. Trudno o trudniejsze warunki. Widuję niekiedy fotografów z Parami Młodymi wcześnie rano. Widziałem też rewelacyjne zdjęcia z sesji, która odbyła się tuż po weselu, gdy rano goście jechali do domu.
Tak czy inaczej, warto poszukać ciekawego miejsca, lub raczej ciekawych miejsc na sesję ślubną, ale wybrać też porę dnia, która daje nadzieję na ciekawe, ciepłe światło.
Inne zdjęcia Asi i Jacka w mojej galerii FOTOGRAF ŚLUBNY POZNAŃ.
Strona zawiera też zdjęcia przyrody, architektury i polskich miast, przede wszystkim Poznania, Krakowa i Zakopanego.